Promet zajmuje się skupem i segregacją metali kolorowych. Prowadzona działalność wymaga ciągłego obracania pieniędzmi. Do tej pory spółka miała 2 mln zł kapitału obrotowego, ale pozyskany kredyt zwiększa kwotę, którą dysponuje spółka o 50 proc.
- Potrzeby naszych odbiorców i możliwości dostawców są znacznie większe niż obecna skala naszego biznesu. Ograniczeniem dynamicznego rozwoju spółki był brak kapitału – mówi Rafał Ziobrowski, prezes Promet.
Władze spółki zakładają, że pozyskane środki znacznie zwiększą przychody firmy. W tym roku mogą się one zbliżyć w okolice 100 mln zł, a w przyszłym bardzo znacząco powinny przekroczyć tą kwotę – To realny scenariusz, który zamierzamy zrealizować – mówi Rafał Ziobrowski.
Iławska spółka, zgodnie z zapowiedziami, pierwsze trzy miesiące 2010 r. zakończyła dodatnim wynikiem finansowym. W minionym kwartale Promet wypracował 5,5 mln zł przychodów i 55 tys. zł zysku netto.
– Obecny kwartał przyniesie poprawę wyników, ale ze względu na pozyskany kapitał myślę, że to szczególnie druga połowa roku będzie pozytywnym zaskoczeniem dla akcjonariuszy – deklaruje Rafał Ziobrowski.
Promet cały czas dywersyfikuje sieć swoich kontrahentów. Sprzedawany przez firmę surowiec trafia już nie tylko do polskich, ale i do niemieckich hut.
– Chcemy dalej rozwijać naszą sieć. W tym roku otworzymy kolejne lokalizacje – mówi Rafał Ziobrowski.
Obecnie spółka najpoważniej rozważa rozpoczęcie działalności w województwach wielkopolskim i pomorskim oraz w okolicach Katowic.