Od początku sesji rynkiem trzęsły obawy, że agencja S&P obniży rating dla USA, obecnie na poziomie AAA. Gdyby to zrobiła, jak uczyniła to w odniesieniu do Wielkiej Brytanii, znacznie wzrosłyby koszty obsługi amerykańskiego długu publicznego. Domysły na ten temat – na razie nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości, podkopały w piątek kursy m.in. Banku of America oraz American Express. Sytuacji nie mogła poprawić informacja o bankructwie BankUnited. Wyniki instytucji z Florydy podkopały głównie kredyty hipoteczne o zmiennym oprocentowaniu. Sytuację sektora finansowego starały się ratować największe amerykańskie autorytety. Profesor Uniwersytetu Princeton i laureat Nobla, Paul Krugman, stwierdził na konferencji prasowej w Hongkongu, że trudno jest mu uwierzyć, by USA mogły być niewypłacalne. Nastroje poprawiały też niespodziewanie dobre jak na ostatnie czasy informacje z niektórych spółek. Rósł m.in. kurs Johnson & Johnson. Spółka poinformowała późno w czwartek, że uzgodniła zakup spółki Cougar Biotechnology za ok. 1 mld USD płatny gotówką. Akcje Cougar zyskały ponad 16 proc. Spółka specjalizująca się w lekach na nowotwory obecnie prowadzi głęboko zaawansowane badania kliniczne nad lekiem na raka prostaty. Kurs producenta kosmetyków piął się o blisko 5 proc. Świetne informacje podał Sears. Spółka ta, kupiona przez Edward Lampert-led Kmart Holding Corp. za 12,3 mld USD w 2005 r., po publikacji wyników za I kwartał zyskał 15 proc.! I nic dziwnego; pochwaliła się zyskiem na akcję w wysokości 38 centów, podczas gdy analitycy spodziewali się 87 centów na akcję... straty. „Mamy dobre wiadomości z Sears, rynek jednak jest wciąż skoncentrowany na kwestiach ratingu USA oraz zastrzyków finansowych” – stwierdził Eric Teal, dyrektor inwestycyjny First Citizens Bank z Północnej Karoliny. Niepewność inwestorów podsycały w piątek kolejne informacje związane z General Motors. Po czwartkowej fali wzrostu kursu spółki, na której akcje zyskały ok. 30 proc., w piątek w prasie pojawiła się informacja, że administracja Obamy pracuje nad planem upadłości koncernu, który ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu. Amerykańscy komentatorzy giełdowi byli w piątek pewni jednego – że zawirowania wokół tematu będą trwały do ostatnich minut sesji. Piątkowy handel nie okazał się dobry dla notowań MasterCard. Dwie osoby zbliżone do spółki stwierdziły, że producent kart stracił ponad połowę użytkowników swoich kart debetowych, gdy JP Morgan zdecydował się na poszerzenie umowy z Visą. Znacznie lepszą sesję miał producent nawozów sztucznych, firma Agrium. Papiery zyskały ok. 5 proc. dzięki rekomendacji analityków Citigroup, którzy podnieśli zalecenie dla akcji spółki do „trzymaj” ze „sprzedaj”.
Przed amerykańskimi inwestorami długi weekend; w poniedziałek parkiety USA
uczczą Święto Pamięci dniem bez handlu. W trzy dni laby główne indeksy, które
przez większą część sesji zdołały utrzymać się nad kreską, wchodzą z wynikami:
Dow Jones 8,277 pkt (- 0,18 proc.), S&P 500 887 pkt (-0,1
proc.).