Prawie każdy powstający w ostatnich latach biurowiec jest reklamowany przez deweloperów jako ekologiczny i energooszczędny. Ale czy rzeczywiście budynki odpowiadają tym opisom, czy to tylko kolejny chwyt marketingowy? W co powinien być wyposażony budynek, aby był przyjazny nie tylko dla środowiska, ale i dla pracujących w nim osób?
— Budynki ekologiczne i energooszczędne mają przede wszystkim systemy BMS (building management system), które sterują urządzeniami elektrycznymi, na przykład zmieniając natężenie światła czy wyłączając klimatyzację, kiedy otwarte są okna — podkreśla Agnieszka Popławska, HR & marketing menedżer firmy TPS.
Potwierdzona jakość
Istotne jest podejście inwestora do zasad zrównoważonego budownictwa. Należy zaplanować wszelkie szczegóły budynku, które spełnią wymagania, zyskujących z miesiąca na miesiąc coraz większą popularność, certyfikatów ekologicznych.
— Ekologiczne i zrównoważone podejście do budownictwa — szczególnie biurowego — oznacza także odpowiedzialność społeczną wobec otoczenia i ludzi, którzy pracują w biurowcu. Ważną rolę odgrywają aspekty komunikacyjne, np. rezygnacja z parkingów zewnętrznych na rzecz podziemnych. Dzięki takiemu rozwiązaniu zminimalizowane jest ryzyko powstania tzw. bryzy miejskiej, czyli zanieczyszczeń przez pojazdy. Istotna jest też dobra dostępność do komunikacji miejskiej — uważa Michał Świerczyński, wiceprezes Polnordu.
W Polsce najpopularniejszy jest amerykański certyfikat LEED (Leadership in Energy and Environmental Design) opracowany przez U.S. Green Building Council i brytyjski BREAM (Building Research Establishment Environmental Assessment Method).
Przyznanie certyfikatu potwierdzającego ekologiczność budynku zależy od wielu czynników. Sprawdzane są wszystkie materiały używane do budowy — ich skład i zawartość składników szkodliwych. W trakcie budowy oraz po jej zakończeniu segregowane są odpady — na przykład drewno używane do wykonywania szalunków musi być poddane recyklingowi i wykorzystane więcej niż raz. Sprawdzane są także liczniki elektryczne i wodno-kanalizacyjne, aby na bieżąco kontrolować zużycie wody i energii.
Pod uwagę brane są takie detale, jak ustawienie lamp zewnętrznych — czy nie świecą w niebo, co powoduje straty energetyczne.
— Trudno powiedzieć, o ile rozwiązania proekologiczne zwiększają koszt budowy. Jest to uzależnione od wielkości budynku oraz od skomplikowania rozwiązań w nim zastosowanych. Z naszych obliczeń wynika, że uzyskanie oceny „very good” w BREEAM to wzrost kosztów o około 2 proc., natomiast uzyskanie najwyższej oceny „outstanding” to wzrost kosztów inwestycji nawet o kilkadziesiąt procent.
Trudno oszacować o ile dokładnie, bo jeszcze żaden budynek w Polsce nie osiągnął takiego poziomu. Wzrost kosztów zależy także od lokalizacji, warunków naturalnych, w jakich usytuowany jest budynek. Czasami otoczenie może nam sprzyjać, a czasami niekoniecznie — wyjaśnia Agnieszka Popławska.
Zdaniem Michała Świerczyńskiego rozwiązania zgodne ze standardami BREEAM zwiększają koszty budowy w nieznacznym stopniu (pomijalnym w koszcie całości in-westycji przy założeniu certyfikacji na poziomie very good).
Jednak warunkiem nieznacznego wzrostu kosztów jest narzucenie projektantowi rozwiązań zgodnych ze standardami certyfikatu już na etapie koncepcji. Zielonym do góryInwestor musi pamiętać, że wszystkie skomplikowane systemy pozwalające na uzyskanie odpowiedniego certyfikatu, powinny nie tylko zmniejszać negatywny wpływ na środowisko naturalne, ale przede wszystkim zwiększać komfort użytkowników.
— Ogólnopolskie badania pracowników biurowych przeprowadzone wiosną 2012 r. przez Instytut Badania Opinii Homo Homini pokazały, że wiele budynków nie zapewnia odpowiednich warunków pracy. Pracownikom brakuje w pierwszej kolejności dostępu do przyrody, zwłaszcza do zielonego otoczenia wokół biurowców. Skarżyło się na to aż 45,7 proc. ankietowanych.
Co piąty zwracał również uwagę na brak otwieranych okien, dostępu do światła dziennego czy dobrej wentylacji, a także na hałas płynący z otoczenia budynku — przypomina Michał Świerczyński.
Na komfort pracy z pewnością wpływa bliskość terenów zielonych, obecność takich elementów jak fontanny, ławki, klomby, ogródki, kawiarniane czy inne miejsca, gdzie można wyjść na lunch. Powoduje to, że budynek żyje nie tylko w godzinach pracy, ale także po południu. Wnętrza powinny być dobrze oświetlone — również światłem naturalnym.
Wygodę pracowników zwiększa również możliwość dopasowania temperatury i wilgotności powietrza dla każdego biura oddzielnie. Otwierane okna, które pozwalają na rzadsze korzystanie z klimatyzacji, także wpływają na samopoczucie pracowników, a co za tym idzie — na wydajność ich pracy.