Ziemia w pół drogi do ocieplenia o 2 st. C.

MEJ
29-07-2015, 22:18

Wskaźniki globalnej temperatury ujawniły, że na Ziemi już nastąpiło ocieplenie o 1 st. C., czyli o połowę stanu katastroficznego przewidywanego, jeśli ocieplenie sięgnie 2 st. C. - wykazała analiza wykonana przez naukowców na zlecenie pisma New Scientist.

Zobacz więcej

Tak postępuje globalne ocieplenie New Scientist

Według danych, uzyskanych przez naukowców, w porównaniu do II połowy XIX wieku, temperatury globalne wzrosły o 1 st. C. Wykazywane od 1998 roku zwolnienie tempa wzrostu temperatur rocznym prawdopodobnie zakończyło się w 2012 roku i trzy lata temu rozpoczął się okres szybkiego ocieplania klimatu Ziemi. Jak twierdzi dr Kevin Trenberth z National Center for Atmospheric Research w USA, to zwolnienie ocieplenia klimatu powodowane było absorpcją ciepła przez oceany. Obecnie nawet wody oceaniczne nie mogą pochłaniać więcej dwutlenku węgla i "koniec okresu stabilizacji klimatu już nastąpił".

W 2014 roku zanotowano najwyższe temperatury wód oceanicznych od momentu prowadzenia ich pomiarów w XVIII wieku (stałe pomiary wprowadziły Marynarki Wojenne Wlk.Brytanii i Francji). Jednak obecny rok może być jeszcze cieplejszy, bowiem ogrzane wody Pacyfiku uwolnią ciepło do atmosfery, co spowoduje iż mediana temperatur globalnych wzrośnie o 0,1 st. C. w ciągu jednego roku. "Rok 2015 przebije wszelkie poprzednie rekordy" - twierdzi dr Trenberth.

W rzeczywistości, jak stwierdza prof. Ed Hawkins z University of Reading w Wlk.Brytanii, wzrost temperatur może być nawet wyższy niż 1 st.C i docelowo przekraczający 2 st.C w porównaniu z erą preindustrialną. Naukowcy nie porozumieli się bowiem do końca, jakie dokładnie temperatury z ery preindustrialnej przyjąć za punkt odniesienia i przyjęli okres, kiedy były one bardzo niskie. Temperatury globalne stale notowane były w okresie od 1880 roku. Naukowcy przyjęli wiec okres 1880-1889 za bazowy dla okresu preindustrialnego. Tymczasem w tym czasie wybuchł wulkan Krakatoa i erupcja wyrzuciła miliony ton siarki i pyłów, co znacznie ochłodziło atmosferę Ziemi. Bardziej zbliżone do stanu faktycznego byłyby temperatury globalne z okresu od 1850 (tam gdzie je notowano, czyli głównie z Europy, Ameryki i części Azji) do 1899 roku.

Dane, dotyczące wzrostu globalnych temperatur, także różnią się od siebie, co pozwala przeciwnikom teorii globalnego ocieplenia na próby jej podważania. Tymczasem różnice dotyczą uwzględniania bądź pomijania niektórych obszarów danych meteorologicznych, gdzie dane są nieciągłe np. Arktyki. I tak wersja danych dr Kevina Cowtana z University of York w Wlk.Brytanii, zwana “Cowtan & Way version 2.0″ uwzględnia dane nieciągłe z Arktyki, podczas kiedy wersja UK Met Office, o nazwie HadCRUT4, nie uwzględnia ich właśnie ze względu na nieciągłość danych.

Ze wszystkich modeli wynika jednak, że jeśli w czasie rokowań klimatycznych nie zostaną stworzone mechanizmy drastycznego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, wówczas pułap wzrostu temperatury globalnej o 2 st. C. zostanie osiągnięty już około 2050 roku. Klimat Ziemi nadal się bowiem będzie ocieplał i to w tempie szybszym niż w okresie 1984-1998, kiedy temperatury rosły o 0,26 st. C. globalnie na dekadę.

W latach 1998-2012, według ostatniego raportu International Panel on Climate Change tempo to spadło do 0,04 st.C., co niektórzy naukowcy określili jako "koniec globalnego ocieplenia". Tymczasem przyczynami były m.in. wyjątkowo niska aktywność Słońca, silna emisja aerozoli i pyłów z wulkanów oraz azjatyckich fabryk i elektrowni, uruchomionych w efekcie pospiesznej industrializacji tego obszaru i szybsza absorpcja ciepła przez oceany.

W tym ostatnim przypadku za szybsze pochłanianie ciepła odpowiedzialne było zjawisko zwane Pacyficzną Oscylacją Dekadową. Powoduje ono, że na północnym Pacyfiku  wody powierzchniowe wymieniają się z bardzo zimnych, pochłaniających ciepło, na ciepłe, które ciepło jeszcze oddają. Ta wymiana trwa 20-30 lat. Obecnie, według dr Trenbertha zaczęła się faza oscylacji wód ciepłych.  Mimo chwilowego niewielkiego spadku temperatur wód oceanicznych po zjawisku El Niño, średni stopień przyrostu temperatury w następnej dekadzie wyniesie 0,2 st. C. czyli dokładnie tyle ile przewiduje model szybkiego globalnego ocieplenia. Dodatkowym utrudnieniem w próbach zahamowania globalnego ocieplenia będzie, zdaniem naukowców przekroczenie poziomu 400 ppm CO2 w atmosferze. Jeśli w ciągu najbliższej dekady ten poziom zostanie osiągnięty wówczas globalne ocieplenie o 2 st.C. będzie praktycznie nie do zatrzymania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Ziemia w pół drogi do ocieplenia o 2 st. C.