Jesteśmy dopiero w połowie pierwszego kwartału nowego roku, a ekonomiści już szacują, że sroga zima może negatywnie odbić się na polskiej gospodarce.
- Jakiś efekt może być. Wątpię, czy bardzo bolesny, może on sięgnąć parę dziesiątych procent w skali kwartału - powiedział w RMF FM minister finansów Jacek Rostowski pytany o wpływ zimy na wzrost gospodarczy.
Sondowani przez "Gazetę" ekonomiści szacują, że tegoroczna zima może nas kosztować 0,2-0,5 pkt proc. wzrostu PKB. Jeśli PKB w I kw. wzrósłby z powodu ciężkiej zimy o 0,5 pkt proc. mniej niż w sytuacji łagodnej pogody, to oznaczałoby utratę około 1,5 mld zł z potencjalnego wzrostu gospodarczego.
Są jednak tacy co na zimie zarabiają spore pieniądze. To przede wszystkim
kopalnie soli i węgla oraz spółki gazowe. Powody do zadowolenia powinni
mieć też właściciele wyciagów narciarskich czy sklepów ze sprzętem
sportowym.