Zima sprzyjała dociepleniom

MAS
opublikowano: 31-01-2012, 00:00

KOMENTARZ

WOJCIECH SZCZEPAŃSKI

prezes Stowarzyszenia na Rzecz Systemów Ociepleń

Łagodny początek zimy sprzyjał pracom przy ocieplaniu elewacji. Budynki ocieplano przez prawie cały grudzień, w którym praktycznie nie było mrozu, a temperatura sięgała nawet kilkunastu stopni powyżej zera. Minimalna temperatura, w jakiej można instalować systemy ociepleń, to z reguły 5 stopni Celsjusza.

Zapotrzebowanie na materiały ociepleniowe było w grudniu większe niż w poprzednich latach, chociaż oczywiście nie takie jak w szczycie sezonu budowlanego. Przełożyło się to na chwilowy wzrost obrotów branży, ale w skali roku nie są to przyrosty znaczące. Z kolei w styczniu popyt już nieco spadł i należy uznać, że jest na poziomie stycznia z lat minionych.

Producenci systemów ociepleń z zasady rekomendują przerwanie prac na czas zimy, zabezpieczenie elewacji i wznowienie robót na wiosnę. Profesjonalne firmy wykonujące ocieplenia są co prawda przygotowane, by podczas niestabilnej pogody osłonić elewację plandekami na rusztowaniach i za pomocą nagrzewnic podnieść temperaturę na terenie robót. Jednak im większy mróz, tym opłacalność takiego przedsięwzięcia mniejsza.

Z korzyścią dla branży będzie, jeśli pogoda pozwoli na jak najszybszy powrót ekip ocieplających na place budowy. Wczesne rozpoczęcie sezonu może korzystnie wpłynąć na wielkość sprzedaży w 2012 r., co do której obecne prognozy są dosyć powściągliwe – mimo że Polska to jeden z największych europejskich rynków ociepleń. Liczymy ponadto, że pozytywnym czynnikiem będą zamówienia na ponowne ocieplenie budynków docieplonych w latach 90. Wiele z nich wymaga bowiem renowacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu