Ziobro nie dorwał się biznesowi do skóry

Jarosław Królak
opublikowano: 2008-06-02 00:00

Lawinowo spada wykrywalność przestępstw podatkowych. Policja nieprzeszkolona, a skarbówka niemrawa.

prawo W 2007 r. ujawniono mniej przekrętów niż w 2006

Lawinowo spada wykrywalność przestępstw podatkowych. Policja nieprzeszkolona, a skarbówka niemrawa.

Przestępcy w białych kołnierzykach mają się całkiem dobrze — wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości (MS). W ubiegłym roku organy ścigania — policja, CBA, ABW i prokuratura — ujawniły 143 tys. przestępstw gospodarczych. To mniej niż w 2006 r. (145 tys.). Poziom wykrywalności w dwóch latach rządów PiS wzrósł natomiast o 4,5 proc. w porównaniu z 2005 r., kiedy stery państwa trzymał jeszcze SLD. Czyżby krucjata Zbigniewa Ziobry, prokuratora generalnego w poprzednim rządzie, przyniosła jednak efekty?

Wierzchołek góry lodowej

— Przestępczość gospodarcza boleśnie uderza w uczciwe firmy i całą gospodarkę. Jej skala jest dużo większa niż pokazują dane o wykrywalności — mówi Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP).

Jego zdaniem, przestępstwa są przeważnie ujawniane podczas audytów w firmach i dopiero wtedy o sprawie zawiadamiana jest policja lub prokuratura.

— Śledczy nie mają specjalnych zasług na tym polu — dodaje Andrzej Malinowski.

Analiza danych resortu sprawiedliwości wskazywałaby, że rekordowo, bo aż o 1590 proc. w porównaniu z 2005 r., wzrosła wykrywalność korupcji gospodarczej. Sęk w tym, że w całym kraju w 2007 r. ujawniono zaledwie 169 jej przypadków (w 2005 r. jeszcze mniej, bo 10). Tymczasem skala zjawiska jest nieporównywalnie większa. W badaniach przeprowadzonych przez CBOS („Barometr korupcji 2007”) aż 15 proc. pytanych wskazywało, że zna osobiście ludzi dających łapówki.

Mimo prób komentarza Zbigniewa Ziobry nie udało nam się uzyskać.

Za jego kadencji o 236 proc. wzrosła wykrywalność prania brudnych pieniędzy — 148 takich przypadków ujawniono w 2007 r. Ale to koniec dobrych wieści.

Sprytni podatnicy

Nastąpił wyraźny spadek liczby ujawnionych przestępstw podatkowych, oszustw oraz ukrywania majątku przed wierzycielami przy upadłości i egzekucji. W ubiegłym roku stwierdzono 1929 przestępstw z kodeksu karnego skarbowego, uderzających w interesy budżetu państwa. To o 32 proc. mniej niż w roku 2005.

W sprawach podatkowych najbardziej zmalała liczba wykrywanych fałszerstw dokumentów podatkowych (48 proc.) oraz uchylania się od podatków (29 proc.). Mniej było też ujawnionych przestępstw akcyzowych i celnych. Polacy stali się uczciwsi czy może śledczy nie radzą sobie z podatkowymi przekrętami?

— Po prostu podatnicy zaczęli szerzej korzystać z możliwości korekt deklaracji podatkowych, co chroni ich przed groźbą pięciu lat wiezienia. Ponadto policja i prokuratura nie są przygotowane do zabezpieczania dowodów dla celów podatkowych. I to ich upośledzenie się pogłębia. Natomiast organy podatkowe nie chcą pełnić roli „policyjnych” organów ścigania — twierdzi prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów.

Andrzej Malinowski uważa jednak, że przestępstw podatkowych jest po prostu mniej.

— Przyczyniła się do tego obniżka podatku CIT z 27 do 19 proc. Firmy mogą więc płacić prosty, relatywnie niski podatek liniowy. Nie opłaca się już kombinować. Ponadto dużo dobrego dały wiążące interpretacje podatkowe. Dzięki nim wiele firm dostało jasną wskazówkę, jak postąpić, aby nie narazić się fiskusowi i prokuraturze — mówi prezydent KPP.

Zmniejsza się wykrywalność także innych przestępstw. Znacznie mniej stwierdzono np. przypad- ków ukrywania majątków przy upadłości (spadek o 47 proc.), przed wierzycielami (38 proc.), przed egzekucją (31 proc.). O 15 proc. mniej ujawniono także oszustw gospodarczych.

Zjawisko jest dużo szersze

Andrzej Sadowski

wiceszef Centrum im. Adama Smitha

Badaliśmy zjawisko korupcji gospodarczej. Jest bardzo trudna do wykrycia i ukarania. Do ujawnienia jej dochodzi głównie wtedy, gdy jedna ze stron złoży doniesienie. A kiedy to czyni? Gdy np. urzędnik przyjął łapówkę, a sprawy nie załatwił tak jak oczekiwał dający. W takich sytuacjach to swoista zemsta. Donosiciel korzysta z nadzwyczajnego złagodzenia kary lub w ogóle nie jest karany.

Drugą metodą ujawniania korupcji jest prowokacja. 169 przypadków stwierdzonej korupcji gospodarczej w całym 2007 r. to słabiutki wynik. Jak widać śledczy nie mają na to rady. Dane te nie oddają skali zjawiska, która jest znacznie, znacznie większa. System ścigania korupcji, w tym gospodarczej, jest nieefektywny, bo od lat elity polityczne uznawały korupcję za mit. Dopiero afera Rywina i raport Banku Światowego otworzyły im oczy.

Skokowy spadek wykrywalności przestępstw podatkowych wcale mnie nie zaskakuje. Po pierwsze, firmy, ale też obywatele, coraz częściej korzystają z usług doradców podatkowych, a po drugie, znacznie osłabła aktywność kontroli skarbowej.

Czy podatnicy są bardziej uczciwi? Zawsze byli, ale często musieli lawirować między absurdalnymi przepisami. Teraz fachowa pomoc prawników sprawia, że jest mniej przypadków łamania prawa, szczególnie nieumyślnych. Spadek wykrywalności chowania majątku przed wierzycielami wynika z tego, że metody takiej „ucieczki” są udoskonalane i trudniejsze do stwierdzenia.

Jarosław

Królak