Minister sprawiedliwości chce wprowadzić maksymalne stawki usług prawniczych. To pomoże ubezpieczeniom ochrony prawnej.
Cennik określający maksymalne stawki za usługi adwokatów i radców prawnych —to najnowszy pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości. Według planów resortu, za poradę prawną zapłacimy 100 zł, a za sporządzenie pozwu rozwodowego 1000 zł. Celem jest obniżenie kosztów usług prawniczych.
Pomysł ten ostro krytykują adwokaci, którzy uważają, że jest „nielogiczny i populistyczny i niezgodny z zasadami gospodarki rynkowej i konstytucją”.
Cieszyć się mogą natomiast klienci, a szansę na zrobienie interesu widzą firmy ubezpieczeniowe. Jednolite stawki sprawią, że dość łatwo będzie im skalkulować koszt ubezpieczenia ochrony prawnej (polisa pokrywa koszty za klienta). I to na niskim poziomie.
— Ubezpieczenia obejmujące podstawowe problemy nie powinny kosztować więcej niż 5-10 zł miesięcznie — mówi Bartłomiej Janyga, prokurent Grupy Concordia.
To może nakręcić ich sprzedaż. W ubiegłym roku towarzystwa sprzedały ledwie 44 tys. takich polis, zbierając ze składek prawie 17,5 mln zł. Ubezpieczyciele przekonują, że na polisach ochrony prawnej skorzystają także kancelarie.
— Jeśli klient nie będzie musiał płacić, bo zrobi to ubezpieczyciel, dużo chętniej będzie korzystał z usług kancelarii — mówi Bartłomiej Janyga.
Jego zdaniem, większa liczba klientów powinna zrekompensować prawnikom niższe stawki wprowadzone przez ministerstwo.