Notowaniom złota nadal szkodzi utrzymująca się siła amerykańskiego dolara – zaś pewnym argumentem dla strony popytowej są z kolei napięcia polityczne, zwłaszcza te na nowo pojawiające się pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Niemniej, najbardziej istotny impuls dla cen złota najprawdopodobniej nadejdzie ze strony amerykańskiej Rezerwy Federalnej.
Już w przyszłym tygodniu będzie miało miejsce posiedzenie Fed, a wraz z nim zapewne poznamy więcej szczegółów dotyczących prowadzenia polityki monetarnej przez tę instytucję. Z kolei istotne w kontekście decyzji Fed mogą być dane dotyczące inflacji CPI w USA, które zostaną opublikowane w najbliższy piątek. Jerome Powell bowiem przyznał ostatnio, że inflacji w Stanach Zjednoczonych nie można już określać mianem „przejściowa”, a to oznacza konieczność bardziej zdecydowanych działań ze strony Fed.
Im bardziej jastrzębie podejście do polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych, tym lepiej radzi sobie amerykański dolar – a więc także tym gorzej dla złota. To właśnie na fali oczekiwań związanych z zacieśnianiem polityki monetarnej w USA notowania złota znajdowały się pod presją spadkową. Na razie może to nie być koniec tej presji, ale warto pamiętać, że wspomniane zacieśnianie polityki monetarnej w USA jest już szeroko oczekiwane na rynku – więc jego wpływ na ceny złota jest już ograniczony.

Notowania złota – dane dzienne