Złoto czeka na dane o inflacji i na Fed

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 08-12-2021, 09:23

Po dynamicznej zwyżce notowań złota w pierwszej połowie listopada oraz równie gwałtownej przecenie, niwelującej wcześniejsze wzrosty, w drugiej połowie poprzedniego miesiąca, ceny złota znów wylądowały tuż poniżej poziomu 1800 USD za uncję. Obecnie na rynku kruszcu znów mamy atmosferę wyczekiwania.

Notowaniom złota nadal szkodzi utrzymująca się siła amerykańskiego dolara – zaś pewnym argumentem dla strony popytowej są z kolei napięcia polityczne, zwłaszcza te na nowo pojawiające się pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Niemniej, najbardziej istotny impuls dla cen złota najprawdopodobniej nadejdzie ze strony amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

Już w przyszłym tygodniu będzie miało miejsce posiedzenie Fed, a wraz z nim zapewne poznamy więcej szczegółów dotyczących prowadzenia polityki monetarnej przez tę instytucję. Z kolei istotne w kontekście decyzji Fed mogą być dane dotyczące inflacji CPI w USA, które zostaną opublikowane w najbliższy piątek. Jerome Powell bowiem przyznał ostatnio, że inflacji w Stanach Zjednoczonych nie można już określać mianem „przejściowa”, a to oznacza konieczność bardziej zdecydowanych działań ze strony Fed.

Im bardziej jastrzębie podejście do polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych, tym lepiej radzi sobie amerykański dolar – a więc także tym gorzej dla złota. To właśnie na fali oczekiwań związanych z zacieśnianiem polityki monetarnej w USA notowania złota znajdowały się pod presją spadkową. Na razie może to nie być koniec tej presji, ale warto pamiętać, że wspomniane zacieśnianie polityki monetarnej w USA jest już szeroko oczekiwane na rynku – więc jego wpływ na ceny złota jest już ograniczony.

Notowania złota – dane dzienne

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane