Notowaniom złota sprzyjało początkowo osłabienie dolara. Niektórzy analitycy twierdzili także, że odbicie w górę kursy ropy pomagało rosnąć cenie metalu, bo zwiększało prawdopodobieństwo wyższej inflacji. Doniesienia o niemal pewnym uchwaleniu przez Kongres USA pakietu pomocowego, wartości prawie 500 mld USD, także miały napędzać zwyżkę kursu kruszcu, bo jak ostatnio często się słyszy na rynku, „Fed nie może drukować złota”. Innym argumentem zachęcającym do kupna metalu było podwyższenie przez BofA Global Research 18-miesięcznej ceny docelowej złota z 2000 USD do 3000 USD za uncję.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z czerwcowych kontraktów rósł o 3 proc. do 1738,30 USD. Tak wysoki na zamknięciu nie był od 15 kwietnia.