Złoty jest silny, dlatego zagraża mu korekta

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2004-11-15 00:00

W minionym tygodniu euro znalazło się na rekordowo wysokim poziomie w stosunku do dolara — 1,30. Globalny spadek waluty amerykańskiej spowodowany jest czynnikami fundamentalnymi o długoterminowym znaczeniu. Inwestorzy obawiają się powiększenia deficytu na rachunku obrotów bieżących oraz deficytu budżetowego USA. Ten pierwszy wyniósł w pierwszym kwartale 166,2 mld USD, co stanowi 5,7 proc. amerykańskiego PKB, wobec 5,1 proc. w kwartale pierwszym. Oznacza to, że każdego dnia gospodarka amerykańska potrzebuje napływu 1,8 mld USD na pokrycie deficytu USD. Natomiast deficyt budżetowy kształtuje się na poziomie 427 mld USD, co stanowi 3,7 proc. PKB Stanów Zjednoczonych. Nieznaczne odreagowanie po ostatnich wzrostach notowań EUR/USD nastąpiło po słownej interwencji szefa ECB, który stwierdził, że wzrost wartości wspólnej waluty nie jest pożądany. W podobnym tonie wypowiadali się inni przedstawiciele banku.

Rekordowe spadki kursu USD/PLN to wynik osłabienia dolara na rynku zagranicznym. W połowie tygodnia kurs EUR/USD przetestował poziom 1,30, co spowodowało spadek dolara do poziomu 3,28 zł. Umocnienie złotego wobec walut to także efekt przewalutowań pieniędzy inwestorów zagranicznych pod zakup akcji PKO BP. In- westorzy przyglądali się w minionym tygodniu wypowiedziom przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej, którzy coraz częściej sygnalizują zatrzymanie cyklu zaostrzania polityki monetarnej. W tym roku RPP zdecydowała się podnieść stopy procentowe o 125 pkt bazowych i każda decyzja rady była zaskakująca (z uwagi na skalę podwyżki). Zdaniem części członków RPP, czynniki inflacyjne jednak powoli wygasają, stwarzając coraz słabszą podstawę do dalszego podnoszenia kosztu kredytu.

Zachowanie notowań dolara i euro do złotego w minionym tygodniu wskazuje na możliwość pojawienia się korekty wzrostowej. Tym samym warto przemyśleć krótkoterminowe zabezpieczenie płatności importowych. Bardzo atrakcyjnym poziomem do zakupów dolarów pozostaje 3,30 zł. W perspektywie średnioterminowej warto zabezpieczyć płatności w euro ze względu na oczekiwane dalsze umocnienie wspólnej waluty na rynkach międzynarodowych. Eksporterom proponujemy wstrzymanie się z podejmowaniem decyzji dotyczących zabezpieczania wpływów do czasu wzrostu notowań EUR/PLN i USD/PLN.