Złoty mocno traci

ONO, MD
opublikowano: 2009-03-05 15:26

Deficyt budżetowy i wypowiedzi dyrektora pionu nadzoru bankowego w KNF osłabiły naszą walutę. Swoje do powiedzenia znów miał też JP Morgan. Mogłoby być gorzej, gdyby nie Sławomir Skrzypek. 

Po dobrym poranku, złoty znów zaczął tracić. Frank przekroczył 3,2 zł, a euro 4,72 zł. Rano JP Morgan wyliczył, że zachodnioeuropejskie banki mogą potrzebować nawet 40 mld  EUR dodatkowych kapitałów do 2010 roku na pokrycie tzw. złych długów w środkowej i wschodniej Europie. Po południu Andrzej Stopczyński, dyrektor pionu nadzoru bankowego w KNF, zasugerował, że problemy te mogą dotyczyć także banków polskich.

- - Nie mogę wykluczyć, że w niektórych bankach konieczne będzie podniesienie kapitału. Podstawowym warunkiem, aby akcja kredytowa mogła być prowadzona jest posiadanie kapitału. Dlatego jego podniesienie jest istotne, z uwagi na trudną sytuację związaną z poziomem rezerw, ale również po to, aby zapewnić możliwość rozwoju akcji kredytowej. Dlatego domagamy się zatrzymania zysku z ubiegłego roku w całym sektorze. Oprócz tego są jeszcze inne metody podniesienia kapitału, np. sekurytyzacja niektórych aktywów – mówi Stopczyński, cytowany przez Bloomberg.

Jego zdaniem, banki powinny zatrzymać 14,7 mld zł zysku z 2008 r., by zbudować „kapitałowy bufor”.

Złoty traci, ale w regionie jest jeszcze gorzej. Węgierski forint osłabił się do nowych rekordowych poziomów notowanych  na poziomie EUR/HUF 313,40. Nawet silniejsza do tej pory korona czeska traciła na wartości więcej niż złoty.
- Możliwe, że straty złotego byłyby znaczniejsze gdyby nie zapowiedzi interwencji walutowej ze strony NBP. Prezes Skrzypek zapowiedział bowiem, że „rozważa podjęcie operacji na złotym o niewielkiej skali”. Dla rynku to oczywisty sygnał, że bierność władz monetarnych to przeszłość - komentuje DM TMS Brokers.

Nastrojów na rynku złotego nie poprawiła natomiast Elżbieta Chojna-Duch, wiceminister finansów.

- Ze wstępnych szacunków wynika, że deficyt po lutym wyniósł 5,5 mld zł. Dochody budżetu są mniejsze o 2,2 mld zł - powiedziała PAP.

Dla porównania, rok wcześniej o tej porze w budżecie była nadwyżka 21 mln zł.

Gdzie wyhamuje złoty?

- Osłabienie złotego powinno zostać powstrzymane przez poziom 4,80. Tam można się spodziewać kolejnych zleceń sprzedaży walut ze strony ministerstwa. Powyżej granicy 4,90 może się pojawić interwencja NBP - uważa TMS Brokers.