WARSZAWA (Reuters) - W poniedziałek złoty może zyskać na wartości w stosunku do dolara, a część dealerów spodziewa się, że będzie on testował poziom 3,8 wobec amerykańskiej waluty.
Kiepskie dane z amerykańskiego rynku pracy, które pokazały, że liczba zatrudnionych zamiast rosnąć spada, pogorszyły i tak już słabą ocenę kondycji dolara. Kolejnym czynnikiem, który może mieć znaczny wpływ na dolara będzie zapowiedziana na wtorek publikacja danych o sprzedaży detalicznej w USA.
"Złoty powinien kontynuować piątkowy wzrost wobec dolara. Z braku krajowych czynników mogących wpłynąć na notowania inwestorzy skupią się na ruchach walut zagranicą, które zdominowane są negatywnymi nastrojami dotyczącymi dolara" - powiedział Witold Woźniak, dealer z Deutsche Banku.
Rynki dłużne będą zaś oczekiwać na informację o wielkości oferty na zapowiedzianym na środę przetargu obligacji 10-letnich. Większość analityków spodziewa się, że oferta papierów dziesięcioletnich DS1013 - sprzedawanych po raz pierwszy od października minionego roku - wyniesie około dwóch miliardów złotych.
Oferta na takim poziomie bez problemu mogłaby zostać wchłonięta przez fundusze inwestycyjne, uważają analitycy.
Rentowność papierów 10-letnich wynosi obecnie około 5,6 procent, czyli o ponad 60 punktów bazowych mniej niż podczas poprzedniego przetargu.
Rynek będzie dziś oczekiwał również na wyniki poniedziałkowego przetargu bonów za 1,3 miliarda złotych. Na poprzednim przetargu rentowność papierów 52-tygodniowych niemal nie zmieniła się i wyniosła 5,69 procent.
Dolara wyceniono o 9.20 na 3,8135 złotego wobec 3,8060 złotego w piątek po południu. Dolara wyceniono zaś dziś rano na poziomie 4,0190 złotego wobec 4,0230 złotego w piątek. Rentowność obligacji 2-letnich OK1204 niemal nie zmieniła się i wyniosła 5,54/5,49 procent, zaś 5-letnich PS0608 5,52/5,50 procent.
((Autor: Marta Karpińska; Redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))