Złoty może się umacniać

  • PAP
opublikowano: 23-08-2021, 16:37

W najbliższym czasie kurs EUR/PLN może odbić się od oporu na 4,60 i skierować się w dół, przy malejącej awersji do ryzyka - oceniają ekonomiści. W tych okolicznościach notowania długu mogą tracić, przez co ekonomiści spodziewają się wzrostów rentowności SPW powyżej poziomu 1,75 proc. w przypadku papierów 10-letnich.

"Patrząc na poniedziałkową sesję złoty pozostaje nad wyraz słaby. Kurs EUR/PLN podchodzi pod 4,59, czyli niedawne maksima, przy których kupujący dochodzili do głosu. Trwające osłabienie złotego jest dość zaskakujące - w tym czasie osłabia się także dolar, a na rynkach akcji widać spadek awersji do ryzyka, co powinno wspierać naszą walutę" - powiedział PAP Biznes analityk FX BM mBanku Rafał Sadoch.

"Spodziewam się, że średnioterminowo opór w okolicy 4,60/EUR będzie utrzymany i złoty ma szansę wrócić na mocniejsze poziomy. Trudno jest doszukiwać się czynników, które miałyby przemawiać za wybiciem w górę" - dodał.

Zwrócił uwagę, że kluczowym wydarzeniem tego tygodnia jest sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole.

"Patrząc na to, co już teraz bankierzy zaczynają komunikować, przekaz płynący z Jackson Hole może być gołębi, a normalizacja polityki nastąpi dopiero, gdy znikną ryzyka dla odbicia gospodarczego. Dolar może na tym tracić, co powinno wspierać złotego" - ocenił.

W poniedziałek po południu kurs EUR/PLN rośnie o blisko 0,1 proc. i zbliża się do 4,59, a USD/PLN idzie w dół o 0,2 proc. i jest lekko poniżej 3,91. W tym czasie EUR/USD rośnie o 0,25 proc. do 1,173.

RYNEK DŁUGU

Rentowności krajowych SPW zwyżkują w poniedziałek po południu po ok. 2-4 pb na całej długości krzywej.

"Widzimy dziś lekki wzrost rentowności krajowych obligacji skarbowych, w ślad za ruchami za granicą. Jest to związane z poprawą sentymentu wobec ryzyka - po ubiegłotygodniowych spadkach rosną indeksy akcyjne, a tracą obligacje. Na razie ze strony długu jest to raczej nieśmiały ruch. Obawy o rozprzestrzenianie się kolejnych wariantów koronawirusa cały czas są obecne w prognozach gospodarczych na najbliższy czas" - powiedział PAP Biznes strateg banku PKO BP Arkadiusz Trzciołek.

"Nieco niższe PMI dla strefy euro w sierpniu zarówno w sektorze przemysłowym, jak i usługowym pokazują, że te obawy nie ustępują" - dodał.

Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze usług strefy euro, przygotowywany przez Markit Economics, wyniósł w sierpniu 59,7 pkt. wobec 59,8 pkt. w poprzednim miesiącu - podano w I wyliczeniu. Na rynku szacowano wskaźnik na 59,5 pkt. W sektorze przemysłowym zaś PMI wyniósł w sierpniu 61,5 pkt. wobec 62,8 pkt. na koniec poprzedniego miesiąca i wobec szacowanych 62,0 pkt.

"Niepewność co do tego jak będzie wyglądała kolejna fala zakażeń powoduje, że kolejne banki centralne albo powstrzymują się przed normalizacją polityki pieniężnej, albo ją opóźniają. Wtorkowe posiedzenie Banku Węgier może wiązać się z podwyżką stóp o ok. 30 pb., jednak w Polsce władze monetarne na razie takich decyzji nie podejmują" - powiedział Trzciołek.

"Zakładam, że dzisiejszy ruch będzie w najbliższym czasie kontynuowany, a dochodowość papierów 10-letnich przekroczy 1,75 proc., a 2-letnich będzie lekko powyżej 0,4 proc. Lokalnych czynników za bardzo nie widać, a wśród zagranicznych najważniejsze będzie Jackson Hole. Możliwy sygnał o ograniczaniu programu skupu aktywów doprowadzi do wzrostu rentowności, także w Polsce" - ocenił.

Dodał, że publikowane w czwartek minutes z lipcowego posiedzenia RPP nie powinny istotnie zmienić nastawienia rynku.

W poniedziałek po południu rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich pozostają stabilne w okolicy 1,258 proc., a niemieckich rosną o 1 pb do -0,483 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane