Sesja przebiegała pod znakiem wyników amerykańskich banków. Oczekiwania były wygórowane, o czym świadczy wcześniejsza silna zwyżka giełdowych indeksów i EUR/USD. Goldman Sachs nie zawiódł, bo wyniki miał lepsze niż prognozy analityków. Rozczarowało Citigroup, które odnotowało stratę w III kw. Spowodowało to niewielką realizację zysków wśród uczestników rynku, mimo że strata była niższa od prognoz.
Sesja nie przyniosła rozstrzygnięcia. Kurs EUR/USD oscylował wokół 1,4900, a na rynku dominował optymizm. Dziwi słabość złotego. Polska waluta wciąż nie jest w stanie umocnić się poniżej 4,1900 za euro. Wszelkie zniżki kończą się dużym popytem na euro i zwyżką notowań. Nieco przekornie można stwierdzić, że rynek złotego nie wierzy w euforyczne wzrosty na giełdach i zwyżkę kursu eurodolara. Czy złoty sygnalizuje oczekiwaną korektę?