Dane o dynamice produkcji przemysłowej w Polsce, podobnie jak indeks PMI, pozytywnie zaskoczyły inwestorów i analityków. Wysoki na tle oczekiwań odczyt potwierdza tendencje zachodzące w polskiej gospodarce i cieszy tym bardziej, że w listopadzie mieliśmy dwa długie weekendy. W znacznej mierze do ekspansji sektora przyczyniły się natomiast korzystne warunki pogodowe. Od czerwca publikacje dotyczące produkcji wpisują się w nasz scenariusz zakładający stopniową poprawę koniunktury, a ostatnie dane tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że już w IV kwartale tego roku dynamika wzrostu gospodarczego zdecydowanie przekroczy 2 proc.
Złoty, co stało się regułą od czasu obwieszczenia przez Radę Polityki Pieniężnej deklaracji o utrzymywaniu kosztu pieniądza na dotychczasowym poziomie do połowy 2014 r., pozostał niewzruszony na doniesienia z rodzimej gospodarki. Tendencja ta utrzyma się tak długo, jak wyraźnie nie nasili się presja inflacyjna, co pozostaje naszym zdaniem kwestią dość odległą w czasie. W rezultacie, w przypadku kursu EUR/ PLN wskaźniki zmienności przybierają wartości najniższe w historii, a kurs utknął w wąskim przedziale wahań. Nasz model krótkoterminowej wartości godziwej sugeruje jednak, że złoty w krótkim terminie nie ma przestrzeni do umocnienia w stosunku do euro. Ze względu na politykę Fedu najbliższe tygodnie zagrażają wybuchem zmienności i osłabieniem walut emerging markets. W dłuższym terminie solidny wzrost stanie się motorem umocnienia złotego. Oczekujemy, że na koniec 2014 r. EUR/PLN będzie wynosił około 4,10 zł.