Złoty rozpoczął dzień o lekkiego osłabienia. Euro zdrożało do 4,75 zł. Po obniżeniu ratingu Ukrainy do poziomu CCC+ można jednak było spodziewać się nasilenia presji deprecjacyjnej w notowaniach walut regionu emerging markets, w tym także naszej. Innym powodem osłabienia mógł być koniec miesiąca, czyli czas domykania pozycji i transakcji handlowych przez przedsiębiorców, zwykle powodujący wzmożony popyt na waluty zagraniczne.
Po południu kurs złotego nieznacznie wzrósł, ale już około 16.00 za euro płacono 4,68 zł. Wsparcie naszej walucie dała m.in. agencja ratingowa Moody’s, która poinformowała, że Polsce nie grozi obniżka ratingu. To bardzo pozytywna informacja na tle ponurych ostatnio prognoz dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Oznacza bowiem, że zagraniczni inwestorzy uważają nasz dług za stabilny.
Joanna Pluta
DM TMS Brokers