Zmarnowana okazja

Adam Stańczak, analityk DM BOŚ SA
25-04-2012, 18:38

Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych przyniosły sesję, w trakcie której nastroje kształtowały głównie parkiety otoczenia, ale o wyniku dnia zadecydowała lokalna słabość rynku.

W efekcie po sesji, która wydawała się potwierdzać sygnały przesilenia w kilkutygodniowej tendencji spadkowej, WIG20 zdołał zyskać ledwie 0,25 procent, gdy szeroki WIG wzrósł o 0,3 procent.

Proste porównanie warszawskich indeksów ze zmianą np. niemieckiego DAX-a, który zyskał 1,73 procent, doskonale oddaje niemożność GPW w korzystaniu z impulsów wzrostowych. Dziś kupujący przegapili okazję do zwyżek, które gwarantował doskonały wynik Apple. Spółka, która w dniu wczorajszym ogłosiła raport kwartalny, od wtorkowego wieczora obiecywała otwarcie zwyżką o przeszło 7 procent, co z racji wagi firmy w indeksach amerykańskich właściwie gwarantowało mocne otwarcie na Wall Street. W takim otoczeniu rynki europejskie mogły szukać zwyżek od samego poranka, ale WIG20 stać było na ledwie dwugodzinną falę wzrostową w środkowej części dnia, która po skokowym spadku na fixingu została zredukowana do wspomnianych wyżej 0,25 procent.

Już sam fakt, iż w czasie, gdy Wall Street znów zdaje się spoglądać w kierunku szczytów w trendzie, WIG20 męczy się z oporami w strefie 2200 pkt. wskazuje na to, iż rynek chętniej korzysta z impulsów spadkowych niż wzrostowych. Niemniej w bliskim terminie indeks największych spółek zdaje się być bliżej korekty lokalnej tendencji spadkowej niż dalszej przeceny. Wskazuje na to układ na wykresie dziennym WIG20, na którym wczorajsze odbicie wraz z dzisiejszą zwyżką składają się we wskazanie równowagi pomiędzy podażą a popytem. Jeśli gdzieś należy szukać zagrożeń dla korekty, to w zbliżającym się początku maja, który poszatkuje pierwszy tydzień na pojedyncze sesje bez obrotu, w trakcie których niska aktywność rynku będzie negowała wiarygodność techniczną rynku. Szczęśliwie obecne zmiany, jak i te obserwowane w ostatnich tygodniach to ciągle część szerokiej na trzysta punktów konsolidacji, która skutecznie ogranicza wahania rynku od jesieni zeszłego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Stańczak, analityk DM BOŚ SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW / Zmarnowana okazja