Zmiana tematu

Konrad Białas Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
10-10-2014, 08:50

Korekta na rynku akcji, spadające rentowności obligacji i odbijająca cena złota wspólnie sygnalizują, że na rynku finansowym słabnie apetyt na ryzyko. Na pierwszy plan wysuwają się obawy o globalne ożywienie gospodarcze, co niesie różne implikacje dla rynku walutowego.

Indeks S&P500 spadł wczoraj o 2 proc., dziś w nocy tokijska giełda traci 1,5 proc. i nie można liczyć na dobry start na europejskich parkietach. Rentowności amerykańskich dziesięciolatek spadły do 2,31 proc., co jest nowym 16-miesięcznym minimum. Niższe oprocentowanie obligacji ciągnie w górę cenę złota, która na 1233 jest prawie 3 proc. powyżej dołka z początku miesiąca. Za odwrotem na poszczególnych rynkach stoi wzrost obaw o hamowanie globalnego wzrostu gospodarczego. W środę mieliśmy wyrażenie niepokoju przez FOMC, wczoraj prezes ECB Mario Draghi stwierdził, że są oznaki, że gospodarka strefy euro traci impet.

Obserwujemy zmianę tematu dyktującego warunki na rynku walutowym: z silnego dolara na ograniczanie ryzyka. Najlepiej w tym środowisku odnajdzie się jen japoński, obecnie numer jeden, jeśli chodzi o kategorię „bezpiecznych przystani”. Japońska waluta zyskuje głównie wobec „aussie”, „kiwi”, funta i euro. USD/JPY utrzymuje konsolidację pod 108, gdyż dolar także nie zapomniał, że w jakimś sensie dalej jest bezpiecznym aktywem. Ale ryzykiem dla amerykańskiej waluty jest zamykanie długich pozycji i realizacja zysków z ostatniego rajdu. Z drugiej strony w niepewnym otoczeniu analiza techniczna zaczyna przejmować pałeczkę, a tutaj na wykresie indeksu dolarowego (DXY) widać, że korekta z tego tygodnia zatrzymała się w okolicach 85, gdzie przebiega wieloletnia linia trendu spadkowego, która po przełamaniu pod koniec września teraz stanowi istotne wsparcie. Stąd, jeśli miałbym gdzieś oczekiwać słabości dolara, to wobec jena (uwaga na wsparcie na 107,40 USD/JPY), natomiast na EUR/USD i GBP/USD możemy być świadkami konsolidacji w oczekiwaniu na świeże impulsy. Jeśli przyszłotygodniowe dane z USA zasugerują, że gospodarka nadal pozytywnie się wyróżnia na tle reszty świata, popyt na dolara powinien odżyć.

Piątkowe kalendarium nie zawiera istotnych publikacji. Odczyty produkcji przemysłowej z Francji i Włoch musiałaby wyjść zaskakująco słabo, by ruszyć euro. Funt może reagować na dane o bilansie handlowym z Wielkiej Brytanii, choć waluta nadal ma wyraźne problemy z przyciągnięciem popytu. ceny importu i eksportu z USA zwykle są ignorowane. Po południu mamy serię wystąpień członków Fed. Z głosujących w tym roku jest Plosser (15:00) i Fisher (20:00), a spośród decydentów w 2015 r. przemawiać będzie George (19:00) i Lacker (21:00).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zmiana tematu