Zmiana warty w Generali

GN
opublikowano: 09-09-2010, 00:00

Najpierw odszedł wiceprezes, teraz czas na prezesa. Nowy ma wysokie noty u właściciela, a to się przyda.

Najpierw odszedł wiceprezes, teraz czas na prezesa. Nowy ma wysokie noty u właściciela, a to się przyda.

Andrzej Jarczyk odchodzi z Generali. Po tym, jak w listopadzie wygaśnie kadencja, zastąpi go Artur Olech. Nie będzie musiał się wdrażać, bo z Generali związany jest od zawsze. To on odpowiadał za uzyskanie licencji, a następnie za fuzję z Zurichem, a ostatnio w randze wiceprezesa odpowiadał za ubezpieczenia na życie.

— Jest gwarantem ciągłości i niezachwianego dalszego rozwoju Generali na polskim rynku — mówi Klara Starkova, przewodnicząca rady nadzorczej Generali w Polsce.

Andrzej Jarczyk przyszedł do Generali z PZU pod koniec 2007 r. Za jego czasów grupa rosła szybciej niż rynek i znacząco przesunęła się w rankingu największych towarzystw. Dlaczego w takim razie prezes odchodzi? Oficjalnie z powodów osobistych, prawdopodobnie odnajdzie się w innej instytucji finansowej. Kilka miesięcy wcześniej do Avivy odszedł Michał Gomowski, który odpowiadał za spółkę majątkową. Dlaczego posady w Generali są takie gorące? Na rynku huczy od plotek, że współpraca między polskimi menedżerami a zwierzchnikami z Czech jest daleka od ideału. Jeszcze kilka lat temu Polska podlegała włoskiej centrali. W 2007 r. Generali weszło w mariaż z czeskim miliarderem Petrem Kellnerem i środkowoeuropejska część weszła do holdingu, w którym prym wiodą Czesi. Nie zawsze wspierali inicjatywy polskich menedżerów. To właśnie czescy właściciele zdecydowali, że Generali w Polsce nie weszło na rynek ubezpieczeń medycznych, do czego przymierzało się przez lata.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu