Do uzgodnień międzyresortowych trafił projekt nowelizacji ustawy o finansowym wspieraniu inwestycji. W toku prac zaznaczyła się różnica zdań na temat kluczowej kwestii: czy pomagać tylko dużym spółkom czy też nie wprowadzać żadnych ograniczeń?
Trwają prace nad nowelizacją ustawy o finansowym wspieraniu inwestycji. Obecnie firma może otrzymać zwrot części planowanych lub już poniesionych kosztów nowych projektów, gdy inwestycja wynosi min. 0,5 mln EUR. Dlatego pomoc dostają w zasadzie tylko duzi przedsiębiorcy, a mniejsze firmy nie mają szans.
Resort gospodarki i pracy optuje za objęciem pomocą także małych podmiotów. Inne stanowisko prezentuje Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych (PAIZ), która jest za wspieraniem tylko dużych inwestorów. I też ma argumenty. Wszak ostatnio uciekła nam inwestycja Citroena, niepewna jest też brytyjskiego Rovera.
— Ustawa powinna przyciągać dużych inwestorów o strategicznym znaczeniu dla Polski. Koncepcja ta narodziła się w momencie, gdy utraciliśmy inwestycję Toyoty. Należy tak ustalić zasady pomocy, abyśmy nie przegrywali z sąsiadami — mówi Antoni Styrczula, prezes PAIZ.
Trochę inaczej sprawę widzi Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej (MGPiPS).
— Wsparcie otrzymują duże firmy, a powinno ono też obejmować małe i średnie. Czesi i Węgrzy wspierają ten sektor. Nam brakuje środków. W 2004 r. firmy dostaną tylko 113 mln zł — mówi Danuta Jabłońska, wicedyrektor Departamentu Strategii Gospodarczej MGPiPS.
Inne stanowisko prezentuje prezes PAIZ.
— Gdy środki finansowe są ograniczone, trzeba brać pod uwagę strategię gospodarczą państwa i wspierać inwestycje napędzające koniunkturę. Może należałoby stworzyć osobną ustawę dla małych i średnich firm — zastanawia się Antoni Styrczula.
Obecnie wnioski o pomoc składane są w marcu i październiku. Termin październikowy zniknie. Wnioski będą rozpatrywane do 31 lipca. Zespół do spraw udzielania wsparcia nie będzie już musiał podawać firmie przyczyn odmowy. Poinformuje tylko o negatywnej decyzji.
— Może to być pole do nadużyć — mówi anonimowo prezes firmy, której w 2002 r. odmówiono wsparcia.
Obecnie możliwe jest wsparcie dopiero co projektowanej inwestycji. Ta dogodność zniknie. Przekazanie pomocy nastąpi po wykonaniu umowy z ministerstwem.
Przy obliczaniu wartości nowych inwestycji uwzględniane będą ceny nabycia gruntów pomniejszone o naliczony VAT (nie więcej niż 5 proc. całkowitych kosztów ) oraz nakłady na maszyny, aparaturę, biura, infrastrukturę techniczną (nie więcej niż 70 proc. kosztów inwestycji). Resort chce, aby możliwe było udzielanie wsparcia w ratach rozłożonych na trzy lata. Firmy będą musiały składać sprawozdania finansowe za ostatni okres rozliczeniowy oraz zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami nawet za wiele lat wstecz (obecnie tylko za trzy ostatnie lata). Wielu może to znacznie utrudnić uzyskanie wsparcia.
Okiem eksperta
Kryteria to fikcja
Uważam, że urzędnicy i politycy nie powinni rozdzielać pieniędzy publicznych i swobodnie decydować, która firma dostanie pomoc, a która nie. Wykreślenie w projekcie obowiązku podawania przyczyn odmowy przekazania inwestorowi wsparcia dowodzi fikcji, że są jakieś obiektywne kryteria udzielania pomocy. Powinno wystarczyć spełnienie wszystkich wymogów określonych w przepisach.
Andrzej Sadowski
prezydent Centrum im. Adama Smitha