Czterodniową wzrostową passę na światowych rynkach przerwał słaby odczyt PMI dla chińskiego sektora wytwórczego. O wzroście nerwowości na rynku świadczy ponowny wzrost tzw. indeksu strachu VIX do blisko 35 pkt. Za sprawą wzmożonej awersji do ryzyka po południu przez moment euro było najsłabsze względem dolara od czterech lat, by potem zacząć gwałtownie odrabiać straty.
Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia globalnej przeceny akcji był wyraźny spadek PMI dla chińskiego sektora wytwórczego. Indeks menedżerów działów zamówień i firm logistycznych spadł w maju z 55,7 pkt do 53,9, co świadczy o wyhamowaniu w gospodarce państwa środka. Oczekiwano odczytu wyższego o pół punktu proc.
"Złe wieści z Chin przychodzą w niewłaściwym momencie" – komentował Jacques Porta, zarządzający paryskiego Ofi Patrimoine. "Jeszcze nie wyjaśniła się sytuacja związana z zadłużeniem krajów strefy euro" – tłumaczy. Prognozy silnego wzrostu gospodarczego w państwie środka podtrzymuje nadal Qu Hongbin, ekonomista HSBC. Bardziej sceptyczny jest amerykański ekonomista Nouriel Roubini. Według jego prognoz, wzrost gospodarczy w Chinach spowolni na przełomie 2010 i 2011 roku do 7–8 proc.
Do śmielszych zakupów inwestorów zachęciły dopiero lepsze dane makro z gospodarki amerykańskiej. Indeks ISM mierzący koniunkturę w przemyśle był w maju o ponad pół pkt lepszy od prognoz i wyniósł 59 (poprzedni odczyt 60,4). Niespodziewanie w kwietniu wzrosły wydatki na inwestycje budowlane. Ich miesięczna dynamika sięgnęła 2,7 proc (prognoza Bloomberga +0,1 proc., poprzednio +0,2 proc.).
Nastroje psuły informacje z rynków surowcowych, na których również gościła duża zmienność. Taniejąca miedź i ropa skutkowały spadkami kursów spółek wydobywczych i paliwowych. Tym ostatnim zaszkodziła także informacja o fiasku prób zatrzymania wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej Właściciel odwiertu, BP traciło w trakcie handlu w Londynie nawet 17 proc. To największy spadek brytyjskiego koncernu od 18 lat.
W pierwszych minutach handlu paliwowy gigant Chevron zniżkował blisko 1 proc., największy producent aluminium, Alcoa spadała blisko 2 proc., podobną stratę notował także wiodący producent miedzi, Freeport-McMoRan. AIG traciło blisko 1 proc po załamaniu negocjacji w sprawie sprzedaży swoich operacji w Azji brytyjskiemu Prudentialowi. Na tej informacji z kolei korzystała brytyjska firma, zyskując pod koniec handlu 7 proc.