Zniechęcone firmy

Mira Wszelaka
opublikowano: 2005-05-13 00:00

Masowo odrzucone wnioski zniechęcają biznes. Tym bardziej że bokiem i tak płynęły pieniądze.

Przedstawiciele Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan (PKPP) mają wiele propozycji dotyczących usprawnienia i uszczelnienia systemu podziału pomocy z Unii. Ich obawy dotyczą zbyt dużej liczby odrzuconych wniosków, co — ich zdaniem — zniechęci biznes w staraniach o wiele większe dotacje w ramach nowej perspektywy finansowej 2007-13. Fundusze do 2006 r. już zostały rozdysponowane.

Największym problemem, o którym głośno się nie mówi, jest korupcja. Z nieoficjalnych informacji przekazywanych przez przedsiębiorców wynika, że za akceptację wniosku o dotacje urzędnicy żądają 10 proc. wartości wsparcia.

— Wiemy, że taki problem istnieje. Niestety, przedsiębiorcy nie chcą palić za sobą mostów, wiedząc, że to pozbawiłoby ich szans skorzystania z o wiele większych pieniędzy w przyszłości — mówi Małgorzata Krzysztoszek, dyrektor departamentu eksperckiego PKPP.

Często zdarzało się, że koperty były wręczane urzędnikom już na etapie pomocy przy wypełnianiu wniosków, a niezorientowani przedsiębiorcy traktowali to jako równoznaczne z akceptacją. Rozczarowanych więc nie brakuje.

Inną bolączką jest diametralnie różna ocena tego samego wniosku przez różne instytucje. Przez jedną był odrzucany, a przez inną akceptowany, co w najlepszym przypadku należy tłumaczyć uznaniowością. PKPP postuluje więc specjalne szkolenia dla urzędników oraz ekspertów oceniających wnioski, a także opracowanie systemu nadzoru.

— Chcemy, by każdy przedsiębiorca miał możliwość jednorazowego poprawienia wniosku. Urzędnicy nie będą mogli wówczas dyskwalifikować dobrych aplikacji tylko dlatego, że brakowało jakiegoś podpisu — mówi Małgorzata Krzysztoszek.