Tym razem fala podażowa aktywizowana była ponownym wzrostem obaw inwestorów, którzy są sceptyczni odnośnie tego, jak gospodarka wykorzysta ożywienie na giełdzie, która notuje odbicie od początku marca.
Istotną informacją, jest zejście indeksu SCI poniżej poziomu 3 tys. punktów, który do tej pory był kluczowym wsparciem dla tego wskaźnika.
Od dołka z 29 marca chińskiemu rynkowi akcji udało się odbić o niemal 15 proc. w czym dużą zasługę miały lepsze od prognoz dane ekonomiczne za I kwartał, w tym o zyskach przemysłu, cenach domów, i wzroście nowych kredytów.
Zdaniem ekonomistów, rejestrowane ożywienie w gospodarce, wbrew nadziejom tak specjalistów, jak i chińskich władz ma staromodne znamiona.
Odbicie jest w bardzo starym stylu, kiedy to rosną inwestycje w takich obszarach jak infrastruktura i nieruchomości. Jest kilka sygnałów postępu w reformach strukturalnych, ale na pewno – przynajmniej na obecną chwilę – nie można mówić o tak radykalnej zmianie w strukturze gospodarki, jaką promuje i deklaruje Pekin – ocenia David Dai, dyrektor inwestycyjny w Nanhai Fund Management z Szanghaju.



