Znów niepewne zachowanie kontraktów

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2023-10-03 12:29
zaktualizowano: 2023-10-03 13:34

Poniedziałkowa, otwierająca październik i IV kwartał sesja na amerykańskich giełdach zakończyła się mieszanymi wynikami indeksów. Podczas gdy indeks blue chipów Dow Jones IA finiszował ze stratą rzędu 0,22 proc., pozostałe dwa główne wskaźniki S&P500 i Nasdaq Composite odnotowały zielone odcienie rosnąc odpowiednio o 0,01 i 0,67 proc.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Wtorkowe przedsesyjne zachowanie kontraktów terminowych na wspomniane indeksy nie wygląda zachęcająco. Na dwie godziny przed otwarciem handlu na rynku kasowym futures na DJ IA spadały o 0,24 proc., na S&P500 zniżkowały o 0,28 proc. Z kolei na Nasdaq 100 traciły 0,37 proc.

Jak podkreślają eksperci, głównym przedmiotem zainteresowania inwestorów pozostają obligacje. Wszystko z powodu rosnących i utrzymujących się na wieloletnich maksimach rentowności. W przypadku benchmarkowych 10-letnich obligacji skarbowych USA osiągnęła ona nowy najwyższy poziom od 16 lat - 4,70 proc.

Związane z tym oraz perspektywami kolejnej podwyżki stóp umocnienie dolara również jest czynnikiem obniżającym atrakcyjność rynku akcji.

W dzisiejszym kalendarium danych makro zaplanowano tylko jeden istotny odczyt z amerykańskiej gospodarki. Światło dzienne ujrzy tzw. raport JOLTS. Dostarczy on informacji o popycie na pracę i rotacji pracowników poprzez podanie danych o wszystkich stanowiska, które są nieobsadzone ("otwarte") ostatniego dnia roboczego miesiąca referencyjnego. Prognozuje się niewielki spadek wakatów w sierpniu do poziomu 8,81 mln z 8,827 mln miesiąc wcześniej.

Dla rynku surowcowego, szczególnie w przypadku ropy znaczenie może mieć z kolei cotygodniowy odczyt API odnośnie zmiany stanu zapasów surowca w amerykańskiej gospodarce. W tym przypadku oczekiwany jest ich symboliczny spadek o zaledwie 0,1 mln baryłek. Sama ropa poddaje się wahaniom z dominująca w godzinach przedpołudniowych tendencją do kontynuowania przeceny. Wpływają na to przede wszystkim umocnienie dolara oraz odżywające obawy o przyszły poziom popytu w obliczu słabnących czołowych gospodarek.