Znów niepewność

Marcin Goralewski
opublikowano: 10-11-2006, 00:00

Sąd rejonowy ma jeszcze raz zastanowić się nad zarejestrowaniem emisji akcji Optimusa z czerwca tego roku.

Zwrot akcji w Optimusie. Sąd okręgowy przekazał do ponownego rozpatrzenia sprawę czerwcowego zarejestrowania podwyższenia kapitału z wyłączeniem prawa poboru. Akcje, po cenie znacznie niższej niż giełdowa, trafiły wówczas do Michała Dębskiego, prywatnego inwestora, który jednocześnie sprzedał Optimusowi 45 proc. akcji Zatry. To skierniewicka firma, która montuje dla giełdowej spółki komputery.

— Sąd okręgowy podniósł w uzasadnieniu, że stanowiący podstawę apelacji zarzut sfałszowania uchwały rady nadzorczej z 1 czerwca 2006 roku został dostatecznie uprawdopodobniony — mówi Zbigniew Jakubas, który po emisji akcji dla Michała Dębskiego stracił pozycję największego akcjonariusza spółki.

Takie oświadczenie złożyli członkowie rady nadzorczej, którzy przekonują, że nigdy nie zgodzili się na emisję z wyłączeniem prawa poboru. Dali zielone światło jedynie emisji dla wszystkich dotychczasowych udziałowców spółki. Ich zdaniem, uchwała została sfałszowana. Taką samą opinię, bazując na pracy biegłego, wyraziła prokuratura. Niedawno postawiono zarzuty działania na szkodę spółki byłemu (który podziela opinię o sfałszowaniu uchwały i oskarża o to swojego następcę) i obecnemu prezesowi firmy.

— Ze spokojem traktuję decyzję sądu. Sprawa trafi do KRS i zobaczymy, co będzie dalej — mówi prezes Piotr Lewandowski.

Kiedy sąd rejonowy ponownie rozpatrzy sprawę rejestracji akcji?

— Będę domagał się, aby sprawa została rozpoznana w najszybszym możliwym terminie. Bezwzględnie pierwszą czynnością, którą winien podjąć sąd rejestrowy, jest wykreślenie wpisu akcji serii D, dokonanego na podstawie uchylonego w dniu dzisiejszym postanowienia — mówi Zbigniew Jakubas.

Z decyzji sądu zadowoleni są inwestorzy giełdowi. Wczoraj papiery spółki drożały nawet o 18,2 proc., do 5,9 zł. Postanowienie nie rozwiązuje jednak problemów firmy. Niedawno zarząd spółki proponował akcjonariuszom podjęcie uchwały w sprawie kolejnej emisji. Nazwano ją ratunkową. Zbigniew Jakubas (Michał Dębski sprzedał już papiery) zaproponował wówczas przerwę w obradach do czasu rozwiązania sprawy z poprzednim podwyższeniem kapitału. Ostatecznie emisja nie została przegłosowana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu