ZNP rozpoczęło oficjalnie referendum strajkowe

08-01-2007, 13:00

Związek Nauczycielstwa Polskiego oficjalnie rozpoczął w poniedziałek referendum strajkowe.

Związek Nauczycielstwa Polskiego oficjalnie rozpoczął w poniedziałek referendum strajkowe, które ma przynieść odpowiedź jaki jest stosunek nauczycieli do polityki edukacyjnej prowadzonej przez wicepremiera i ministra edukacji Romana Giertycha.

ZNP pyta nauczycieli: "Czy wobec szkodliwej polityki rządu niszczącej system oświaty, a także wobec odstąpienia od zapowiadanych 7 proc. podwyżek płac dla nauczycieli, jesteś za przystąpieniem do jednodniowego ogólnopolskiego strajku ostrzegawczego pracowników oświaty?".

Jak mówił w poniedziałek na konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz, w różnych szkołach i regionach kraju realne terminy rozpoczęcia referendum mogą być różne, m.in. ze względu na rozpoczynające się w części województw już za kilka dni dwutygodniowe ferie zimowe. Referendum ma potrwać do 15 lutego.

ZNP krytykuje Giertycha m.in. za to, że bardziej jest politykiem i przywódcą partii politycznej, niż "pierwszym nauczycielem". "Nie mamy od ministra edukacji żadnych spójnych, przemyślanych działań dotyczących tego co można nazwać polityką edukacyjną; jeśli pojawiają się już propozycje to sprowadzają się one do kwestii mundurki, a sprawa polska" - powiedział Broniarz.

Związek oczekuje od ministra debaty społecznej na temat "szeroko rozumianej kondycji polskiej oświaty", zasad przygotowania zawodowego nauczycieli, podjęcia problemu wyrównywania szans edukacyjnych i miejsca jakie w tym procesie ma zajmować wychowanie przedszkolne. Broniarz przypomniał, że resort edukacji po objęciu go przez Giertycha odstąpił od wprowadzenia dla 5-latków tzw. zerówek i obniżenia wieku obowiązku szkolnego do 6 lat.

"Chcemy by minister wrócił do dyskusji na temat zasad egzaminu maturalnego. Wprowadzone przez niego zmiany ten system dekomponują, wprowadzają chaos i zaniepokojenie maturzystów wynikające nie z obawy czy zdadzą egzamin, lecz z tego czy wprowadzone nowe zasady organizacyjne nie obrócą się na niekorzyść zdających" - uważa Broniarz.

Zdaniem prezesa ZNP, nie ma też żadnych działań resortu, zmierzających do odpowiedzi w jakim kierunku ma rozwijać się polskie szkolnictwo zawodowe. "To duże zaniedbanie. Pora najwyższa rozpocząć dyskusję na ten temat" - powiedział.

"Giertych jest też pierwszym ministrem od 1989 r., który prowadzi bardzo specyficzny dialog ze związkami zawodowymi uznając, że jest tylko jeden reprezentant środowiska nauczycielskiego, mianowicie nasi koledzy z +Solidarności+, a pomija w dyskusji inne związki zawodowe w tym największy - ZNP, skupiający ponad 300 tys. osób zatrudnionych w oświacie" - mówił Broniarz.

Podkreślił, że ZNP ma także krytyczny stosunek do polityki kadrowej prowadzonej przez ministra. "Przy obsadzaniu najwyższych stanowisk w instytucjach edukacyjnych jedynym kryterium jest legitymacja partyjna - przynależność do Ligi Polskich Rodzin. To decyduje o tym, że można być dyrektorem Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli, okręgowej komisji egzaminacyjnej, czy kuratorem" - zauważył prezes ZNP.

Broniarz przypomniał również, że po objęciu funkcji w rządzie, minister edukacji zapowiedział 5-procentowe podwyżki dla nauczycieli, a później 7-procentowe podwyżki jako formę budowy prestiżu zawodu nauczycielskiego.

W trakcie prac w Sejmie nad budżetem na 2007 r. okazało się, że subwencja oświatowa będzie zwiększona tylko o 1 mld zł. Kwota ta ma starczyć również na odprawy dla nauczycieli odchodzących na wcześniejsze emerytury oraz zwiększenie wynagrodzeń nauczycielom, którzy uzyskali wyższy stopień awansu zawodowego. Dlatego tzw. kwotę bazową, służącą do wyliczania średniego wynagrodzenia nauczycieli, Sejm zwiększył w ustawie budżetowej tylko o 2,2 proc. Według ZNP, przy inflacji na poziomie 1,9 proc. oznacza to podwyżki o 0,3 proc., czyli tylko o kilka złotych.

Minister edukacji zapowiedział w piątek, że wystąpi do Senatu o zwiększenie subwencji o dodatkowe 500 mln zł z przeznaczeniem na podwyżki. Jego zdaniem, dodatkowe środki umożliwią podwyżki na poziomie 5 proc.

W poniedziałek do szkół mają też trafić specjalne ulotki skierowane do pracowników oświaty od Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". Oświatowa "S" pyta pracowników oświaty: "Czy weźmiesz udział w manifestacji lub ostrzejszych formach naszego protestu, jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem i utrzymaniem waloryzacji płac w 2007 roku na poziomie ok. 2,2 proc. oraz brakiem perspektywy poprawy finansowania edukacji w latach 2007-2010?".

Decyzję o ewentualnym proteście "S" ma podjąć dopiero po spotkaniu z premierem Jarosławem Kaczyńskim, do którego ma dojść pod koniec stycznia lub na początku lutego.

Zarówno ZNP, jak i "S" zachęcają do wzięcia udziału w referendum lub do podpisywania się pod ulotkami, nie tylko swoich członków, lecz także osoby niezrzeszone lub reprezentujące inne związki zawodowe. (DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / ZNP rozpoczęło oficjalnie referendum strajkowe