Zortrax nie dostarczył drukarek 3D dla Della

Olsztyński producent drukarek 3D nigdy nie zrealizował gigantycznego kontraktu na dostawę 5 tysięcy urządzeń dla firmy Dell. Zapewnia jednak, że o tym fakcie wiedzieli inwestorzy, którzy kupowali jego obligacje i akcje.

Styczeń 2014 roku. Nieznana szerzej olsztyńska firma Zortrax ogłasza, że zdobyła ekskluzywny kontrakt z firmą Dell. Informatyczny gigant zamówił u niej pięć tysięcy drukarek 3D. Dzięki temu o Zortrax szybko robi się bardzo głośno. Rozgłos pomaga firmie uplasować na rynku obligacje za 10 mln zł oraz błyskawicznie awansować do grona czołowych graczy na rodzącym się globalnym rynku druku 3D.

Rafał Tomasik, założyciel i prezes Zortrax
Rafał Tomasik, założyciel i prezes Zortrax
TP, Puls Biznesu

 Dziś Zortrax jest szybko rozwijającą się firmą, która ma już wyrobioną globalną markę. Jej produkty są doceniane na całym świecie. W czerwcu na najważniejszych branżowych targach w Amsterdamie pokazała świetnie przyjęte nowe urządzenie Zortrax M300. W lipcu w przyszłość Zortrax uwierzył jeden z najbogatszych Polaków – Dariusz Miłek – który za 15 proc. jej akcji zapłacił 44 mln zł. To daje wycenę firmy na poziomie blisko 300 mln zł.

Ten biznesowy sen o nieznanej nikomu spółce z Polski, która podbija globalny rynek druku 3D trwałby w najlepszy, gdyby nie sensacyjna informacja, do której dotarł branżowy portal 3DPrint.com. W środę podał, że Zortrax nigdy nie dostarczył Dellowi pięciu tysięcy drukarek. Według 3DPrint.com, nieprawdziwa historia niezwykłego kontraktu miała w mocno pomóc polskiej firmie w biznesowym starcie.

Zortrax nie zaprzecza tym informacjom. Otwarcie przyznaje się do tego, że nigdy nie dostarczył drukarek dla Della. Jak wynika z przesłanego nam oświadczenia spółka prowadziła na ten temat rozmowy z informatycznym gigantem, ale do niczego one nie doprowadziły.

„Kontrakt z azjatyckim oddziałem firmy Dell miał wszelkie szanse na finalizację i realizację w przewidzianym terminie. Firma Zortrax miała także wszelkie podstawy ku temu, aby w dobrej wierze informować o planowanym kontrakcie we własnej komunikacji marketingowej oraz w publikowanych w tym okresie dokumentach emisyjnych. Z przyczyn zewnętrznych, niezależnych od obu stron, kontrakt nie mógł zostać zrealizowany na przyjętych warunkach. Próby renegocjacji warunków nie przyniosły rezultatu zadowalającego obie strony, więc ostatecznie podjęto decyzję o rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron. Ze względu na klauzulę poufności nie możemy ujawniać więcej szczegółów kontraktu” – czytamy w oświadczeniu.

Jednocześnie spółka podkreśla, że informacja o tym, że kontrakt z Dell nigdy nie został zrealizowany, została przekazywana wszystkim inwestorom, którzy w ciągu ostatnich lat zainwestowali w Zortrax. Chodzi nie tylko o obligatariuszy z 2014 roku czy o miliardera Dariusza Miłka. W 2015 roku olsztyńska spółka sprzedała akcje w ofercie publicznej za ponad 5 mln zł. W ostatnich miesiącach zaś przygotowywała się do oferty publicznej i giełdowego debiutu.

„Potencjalne zyski z niezrealizowanego kontraktu nie były raportowane w naszych sprawozdaniach oraz formalnie nie były uwzględniane w podstawie wyceny spółki” – informuje spółka.

Sprawdziliśmy. O ile w dokumentach, które towarzyszyły emisji obligacji z 2014 roku pojawia się informacja o kontrakcie z Dell i jego pozytywnym wpływie na rozwój firmy, to w memorandum z 2015 roku, które towarzyszyło sprzedaży akcji nie ma ani jednego słowa o relacjach biznesowych z firmą Dell.

Zortrax cały czas planuje debiut na giełdzie. Ma do niego dojść najwcześniej w 2017 roku. W 2015 roku olsztyńska firma miała 37,6 mln zł przychodów i 8 mln zł zysku netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MGA

Polecane