Ponad 1600 polskich gospodarstw ma certyfikat rolnictwa ekologicznego. Ich produkty zjadają m.in. Amerykanie, Francuzi i Szwajcarzy.
Pani Zofia Mojska z Woli Uhruskiej (lubelskie) prowadzi gospodarstwo agroturystyczne i ekologiczną uprawę owoców i warzyw. Prawie od ośmiu lat owoce i warzywa z jej gospodarstwa mają certyfikat nadany przez firmę Ekogwarancja z Lublina.
— By go otrzymać, należy spełnić wiele warunków dotyczących samego sposobu uprawy. Kontrolowane są też gleby, na których uprawiamy owoce czy warzywa. Produkty skupuje od nas firma Symbio, która gwarantuje minimalne ceny skupu — mówi Zofia Mojska.
Konieczna jest cierpliwość
W Polsce zaledwie sześć jednostek może nadawać certyfikaty rolnictwa ekologicznego (patrz ramka). Mają one upoważnienie ministra rolnictwa. Produkty mające atest jednostki certyfikującej osiągają dużo wyższe ceny skupu niż owoce i warzywa uprawiane tradycyjnie.
Aby uzyskać atest, rolnik musi uzbroić się w cierpliwość.
— Po wypełnieniu wniosków, dołączeniu załączników i podpisaniu umowy, gospodarstwo czeka jeszcze minimum dwuletni cykl przestawiania na ekologiczne metody produkcji — w tym czasie ziemia zdąży oczyścić się z wcześniej stosowanych nawozów. Gospodarstwo będzie co najmniej raz w roku dokładnie kontrolowane — mówi Ewa Terelak z Jednostki Certyfikującej PNG w Zajączkowie.
Co więcej, każda partia ekologicznie uprawianych produktów jest szczegółowo badana, i jeżeli w owocach czy warzywach znajdzie się chociaż śladowa ilość pestycydów, gospodarstwo straci atest.
Dotacje dla ekologów
Według informacji Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, w 2004 r. w Polsce działały 1683 certyfikowane gospodarstwa ekologiczne. Najwięcej z nich znajdowało się w województwach świętokrzyskim (302 gospodarstwa) oraz małopolskim (231).
Rolnicy, którzy zdecydują się na uprawy ekologiczne, mogą starać się o przyznanie dotacji z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów z 20 lipca 2004 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu udzielania pomocy finansowej na wspieranie przedsięwzięć rolnośrodowiskowych). Ich wysokość zależna jest od rodzaju upraw i wynosi od 260 zł/ha (trwałe użytki zielone) do 1800 zł/ha (uprawy sadownicze i jagodowe). Co ciekawe, w ciągu dwóch lat poprzedzających przyznanie certyfikatu otrzymywane przez rolnika dotacje są wyższe niż już po jego uzyskaniu.
Polski owoc za granicą
Od 1 maja 2004 r. polskie certyfikaty uznawane są w całej Unii. Niestety, dotąd żadna z sześciu polskich jednostek certyfikujących nie może wydawać certyfikatów na produkty eksportowane do USA. Mimo to polskie owoce sprzedawane są za oceanem.
— Radzimy sobie w ten sposób, że korzystamy z jednostek certyfikujących w Niemczech. Podobny problem jest zresztą z certyfikatami japońskimi i szwajcarskimi — mówi Artur Tymiński, prezes lubelskiej firmy Symbio, która zajmuje się skupem ekologicznie uprawianych owoców i warzyw.
Obecnie firma współpracuje z około 300 producentami, głównie z Lubelszczyzny, Mazur, Pomorza i województwa świętokrzyskiego. Średnia wielkość współpracującego z Symbio gospodarstwa to 10 ha. Firma szacuje, że w Polsce jest 500-700 tys. gospodarstw, które mogą być przekwalifikowane na gospodarstwa ekologiczne.