Firmy będą mieć więcej biurokratycznej mitręgi
Drogowa dyrekcja zmienia zasady realizacji inwestycji. Chce, by wykonawcy załatwiali papierkową robotę. Branża: to umywanie rąk.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) buduje drogi w tzw. systemie tradycyjnym. Najpierw jednej firmie zleca projekt, później ogłasza przetarg na wykonawcę, który go zrealizuje. Teraz będzie inaczej. Dyrekcja postanowiła wdrożyć pilotażowy program „Zaprojektuj i zbuduj”.
Na czym polega nowy plan?
„W wyniku postępowania przetargowego wyłaniany jest generalny wykonawca, który sporządza projekt budowlany, uzyskuje pozwolenie na budowę, a później realizuje roboty według wykonanego przez siebie projektu. Ten typ rozwiązań nie był jeszcze w polskim drogownictwie wykorzystywany na szeroką skalę” — informują przedstawiciele GDDKiA.
Poległ na moście
System „Zaprojektuj i zbuduj” był stosowany w ubiegłorocznym przetargu na budowę mostu północnego w Warszawie. Zakończył się fiaskiem, ponieważ wykonawcy doliczyli do ceny m.in. ryzyko projektowe, co znacznie zwiększyło koszty. Most miał kosztować 600 mln zł, a najniższa oferta opiewała na 1,6 mld zł.
Czy podobnie będzie z nowymi projektami drogowej dyrekcji?
— Dyrekcja próbuje przerzucić odpowiedzialność za projekt na wykonawców. To oczywiście zostanie uwzględnione w ofertach cenowych. Nie jestem przekonany, czy to rozwiązanie się sprawdzi — mówi Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.
Generalna dyrekcja wierzy jednak w spadek cen i przyśpieszenie, dzięki nowym rozwiązaniom, realizacji robót drogowych.
Unikanie aneksów
Skutkiem realizacji kontraktów według zasady „zaprojektuj i zbuduj” może być uniknięcie przez dyrekcję walki z wykonawcami, zasypującymi ją aneksami. Dobrym przykładem może być kontrakt na budowę autostrady A4 Zgorzelec — Krzyżowa. Po wybraniu wykonawców okazało się, że trzeba skorygować projekt. Cofnięto pozwolenie na budowę. Inwestycja, która miała ruszyć 1 marca, opóźnia się. Dariusz Słotwiński, prezes Strabaga, który wygrał jeden z kontraktów na tym odcinku, twierdzi, że przy skorygowanym projekcie trzeba zbudować dodatkowe przejścia dla zwierząt i wyższe ekrany akustyczne. W rezultacie, choć budowa jeszcze na dobre nie ruszyła, wykonawca już nie wyklucza aneksowania.
Na szczęście trasa Zgorzelec — Krzyżowa nie jest objęta nowym planem. W pilotażowym projekcie znalazły się natomiast: budowa obwodnic Kobylanki, Morzyczyna i Zieleniowa, droga Olsztynek — Nidzica z obwodnicą Olsztynka, Jeżewo — Białystok, północno-wschodnia obwodnica Lublina i trasa Piotrków Trybunalski — Rawa Mazowiecka.