Związkowcy mówią: wybijemy wam samoloty z głowy

Ewa Szczecińska
25-01-2007, 03:00

Kupią, nie kupią, awantura już jest. Pomysł inwestycji KGHM w LOT rozjuszył związkowców i ekspertów.

Eksperci krytykują pomysł ewentualnego zakupu akcji LOT przez KGHM

Kupią, nie kupią, awantura już jest. Pomysł inwestycji KGHM w LOT rozjuszył związkowców i ekspertów.

Wczorajsze informacje „Rzeczpospolitej” o możliwości wejścia KGHM w skład akcjonariuszy PLL LOT wzbudził olbrzymie emocje, zwłaszcza wśród związkowców Polskiej Miedzi, którzy już nieraz udowodnili, że mają sporo do powiedzenia w dolnośląskim gigancie. Szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, największej organizacji pracowniczej, kojarzonej jednoznacznie z lewą stroną sceny politycznej, nie owija w bawełnę.

— Wybijemy zarządowi samoloty z głowy — mówi Ryszard Zbrzyzny.

Jak? Tego powiedzieć nie chciał, ale łatwo się domyślić, że ostatecznym orężem byłby straszak w postaci strajku. Tym bardziej że związkowiec i zarazem poseł SLD dziś nie ma złudzeń — jego zdaniem, taka inwestycja mogłaby nawet pogrążyć miedziowego kolosa.

— Nasza firma ma ratować źle zarządzanego przewoźnika? Przecież tam trwa od miesięcy polityczna karuzela, co na pewno nie wpłynęłoby korzystnie na akcje Polskiej Miedzi. Nasza firma kosztem wielu wyrzeczeń dostosowała się do wymagań światowego rynku. Tymczasem LOT potrzeba szybkiej prywatyzacji i wejścia branżowego inwestora, a nie pieniędzy takiej spółki jak KGHM — uważa Ryszard Zbrzyzny.

 

Helikoptery wystarczą

Co ciekawe, nawet Solidarność, która jest dość przychylna obecnemu zarządowi, jest przeciwna wyprowadzeniu miedziowych milionów i wydania ich na akcje LOT. Jej szefowie komentują sprawę z nadzieją, że informacje się nie potwierdzą.

— Gdzie miedź, a gdzie samoloty? Mamy co prawda dwa helikoptery i jeden samolot, ale co z tego… — komentuje Józef Czyczerski, przewodniczący Solidarności i członek rady nadzorczej KGHM.

Dodaje, że można byłoby rozważać taką inwestycję jedynie w ramach pomniejszenia dywidendy. Jednak jego zdaniem, KGHM zdecydowanie nie powinien wychodzić poza ramy swojej podstawowej działalności, czyli produkcji miedzi. Tym bardziej że tego typu inwestycji nie uwzględniono w uchwalonej niespełna dwa miesiące temu strategii KGHM na lata 2007-16. Prezesi spółki rozważają jedynie dalsze inwestycje w branżę telekomunikacyjną (są właścicielem Telefonii Dialog i udziałowcem Polkomtela), gospodarkę odpadami, produkcję soli kamiennej i metali nieżelaznych. Nie ma w niej słowa o inwestowaniu w firmę przewozową.

 

Casus familijnej

Wczoraj szefowie miedziowej spółki nabrali wody w usta. Nic dziwnego. KGHM ma już na koncie jedną nieudaną inwestycję spoza głównego nurtu działalności. Chodzi o słynną Telewizję Familijną — nieudane przedsięwzięcie medialne, w którą za rządów AWS zaangażowały się spółki z udziałem skarbu państwa.

 

Inicjatywa resortu

Obecni szefowie spółki wydali jedynie komunikat, który wbrew pozorom daje wiele do myślenia.

„W związku z doniesieniami prasowymi KGHM oświadcza, że nie otrzymała oferty zakupu 25,1 proc. akcji PLL LOT od syndyka masy upadłościowej Swissairu i tym samym nie komentuje tej sprawy” — informuje spółka.

Jest pewne, że inicjatywa nie należała do syndyka, lecz do resortu skarbu, który zresztą to potwierdza. We wczorajszym komunikacie informuje, że chce bezpośrednio kupić pakiet od syndyka, i dodaje, że rozważa kilka wariantów. Czy jeden z nich przewiduje udział KGHM? Paweł Kozyra, rzecznik resortu, nie chciał komentować doniesień wczorajszej „Rzeczpospolitej”. Po południu bardziej rozmowny był Wojciech Jasiński, szef MSP. Ten potwierdził, że możliwość udziału KGHM jest brana pod uwagę. Natychmiast zareagowali akcjonariusze spółki. Jej kurs powędrował w dół. Na zamknięciu płacono 89 zł, co oznacza spadek o 2,6 proc.

— Politycy nie są w stanie zrozumieć, że tylko prywatne funkcjonuje sprawnie — kwituje ekonomista Jan Winiecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Szczecińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Związkowcy mówią: wybijemy wam samoloty z głowy