Dziennik dodaje, że te przejściowe przepisy zostały wprowadzone z powodu małej liczby lekarzy sądowych. Teraz przestały obowiązywać, ale lekarzy sądowych wcale nie przybyło. Według "GP", tego rodzaju lekarzy w Krakowie jest tylko 21, podobnie w Poznaniu. W Warszawie medyków uprawnionych do wydawania zwolnień jest 12, a we Wrocławiu 9.
Izby lekarskie podkreślają, że głównym powodem braku zainteresowania lekarzy
funkcją lekarza sądowego jest niskie wynagrodzenia zaproponowane przez resort
sprawiedliwości. Dodatkowo jest to praca odpowiedzialna i wymagająca dużej
wiedzy oraz doświadczenia.