Właściciel RMF FM zarobił dzięki koniunkturze na rynku reklamy. I szykuje się do przejęć stacji na Ukrainie.
Notowana na giełdzie grupa Broker FM miała w ubiegłym roku 10,1 mln zł zysku netto, cztery razy więcej niż w 2003 r.
— Jeszcze w lipcu prognozowaliśmy zysk netto na poziomie 7 mln zł — mówi Marek Dworak, wiceprezes Brokera, właściciela RMF FM.
Zarząd zaproponuje akcjonariuszom przeznaczenie zysku na pokrycie kapitałów własnych.
Ubiegłoroczone przychody wyniosły 150 mln zł i wzrosły o 3,5 proc. Analitycy są zadowoleni.
— W wynikach Brokera, tak samo jak w przypadku innych spółek medialnych, widać ożywienie na rynku reklamy. Na zysk netto pozytywnie wpłynęło też pozbycie się kosztów finansowych, głównie zobowiązań leasingowych za telewizyjne nieruchomości — mówi Michał Hulbój, analityk DM Millennium.
Według założeń zarządu, w tym roku zyski całej grupy mają rosnąć szybciej od przychodów (20 proc. wobec 11 proc.). Sam RMF FM ma zwiększyć przychody o 12 proc., czyli o tyle, o ile — zdaniem Brokera — wzrośnie rynek reklamy radiowej. Zysk będzie szedł w górę stosunkowo szybko, bo firma ograniczyła koszty, przede wszystkim finansowe.
— Założenia te wydają się jak najbardziej realne. Oceniam, że dynamika EBIT i EBITDA będzie nawet wyższa od 20-proc. wzrostu zysku — ocenia Michał Hulbój.
Broker chce w tym roku wysondować rynek ukraiński — w 1-2 lokalne stacje radiowe zamierza zainwestować 100 tys. USD.
— Nie będzie to wejście smoka — przyznaje Marek Dworak.
Ale jeżeli pierwsza inwestycja pokaże, że warto, RMF FM poszuka czegoś większego — może nawet stacji ogólnoukraińskiej.