Zyski są w sieci, ale nie na Facebooku

DI
05-04-2012, 00:00

KOMENTARZ

PIOTR KRAWIEC

dyrektor zarządzający w agencji Praktycy.com

Facebook urósł w oczach marketingowców do miana idealnego narzędzia sprzedażowego, które przy okazji pozwala zjednać sobie klientów. Analizy mówią jednak co innego. Duża ilość fanów nie musi przekładać się na sprzedaż, a inwestowane w tę platformę pieniądze niekoniecznie się zwracają. W mediach społecznościowych istnieją jednak inne, bardziej efektywne narzędzia pozwalające na przeprowadzenie dochodowych kampanii sprzedażowych.

Od dłuższego czasu można zauważyć, że panuje przekonanie, jakoby Facebook miał być cudownym „dopalaczem” działań marketingowych w sieci. Ta teza znajduje potwierdzenie w badaniu „Social Media Brand Index”. Wynika z niego, że Facebook jest najlepszym miejscem do prowadzenia działań marketingowych, tak przynajmniej twierdzą ankietowani. Co ciekawe, ponad 57 proc. z nich nie mierzy w żaden sposób skuteczności działań prowadzonych w tym serwisie. Warto też zauważyć, że wśród wymienianych korzyści płynących dla marki z działań w mediach społecznościowych wzrost sprzedaży znalazł się na dalekiej, szóstej pozycji.

Mikroblogi natomiast, takie jak np. Twitter, są świetnymi kanałami do zwiększenia zysków ze sprzedaży. Przekonała się o tym sieć pizzerii — Naked Pizza. Jej celem było stworzenie społeczności zainteresowanej zdrowym żywieniem, zmniejszenie wydatków na promocję oraz zwiększenie sprzedaży. W tym celu założono profil @NakedPizza. W efekcie, 29 maja 2010 r. odbierający telefon pracownicy pizzerii mogli usłyszeć „dzwonię z Twittera” w 68,6 proc. przypadków. Rezultatem tej kampanii było stworzenie sieci międzynarodowej sieci pizzerii.

Społecznościowe serwisy geolokalizacyjne są w Polsce stosunkowo nowością. To, że można na nich zarabiać udowodniła firma Jimmy Choo, promując nową kolekcję tenisówek. W tym celu zorganizowano „polowanie” na buty — zostały one rozmieszone w 100 miejscach na terenie Londynu. W zabawie wzięło udział 4500 użytkowników, a w trakcie 3-tygodniowej kampanii sprzedaż w sklepach wzrosła o 33 proc.

Zaangażowanie liderów opinii oraz ambasadorów marki czy trendsetterów w kampanię sprzedażową może zwiększyć zyski. Przekonała się o tym firma Nantes, oferującą innowacyjne kosmetyki. Oprócz standardowych działań w social media stworzono klub trendsetterek Nantes. Po wypróbowaniu produktów umieszczały one w sieci opinie na ich temat. Okazało się, że najwięcej odwiedzających sklep internetowy Nantes przyszło z videoblogów na YouTube oraz blogów. Przełożyło się to na wzrost sprzedaży o ponad 220 proc. w stosunku do rocznych planów firmy.

Przy pomocy mediów społecznościowych można realnie zwiększyć wyniki sprzedaży. Recepta, jak to zrobić, wydaje się prosta; należy przygotować przemyślaną strategię, wybrać odpowiednie narzędzia marketingowe i PR-owe, a także kanały komunikacji, wykorzystać siłę skupionej wokół nich społeczności i monitorować twarde wskaźniki — takie jak ROI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Zyski są w sieci, ale nie na Facebooku