Żywiec: niewielka podaż praw poboru
Dziś kończy się obrót prawami poboru akcji Żywca. W trakcie ich kilkunastodniowych notowań obserwowaliśmy wzrost notowań nawet o 9 tys. proc. Mimo tego akcjonariusze spółki niechętnie pozbywali się praw poboru gwarantujących zakup akcji z nowej emisji.
Obrót prawami poboru żywieckiej spółki trwał od 8 września. Podczas pierwszych dni ich notowań obserwowaliśmy spektakularne wzrosty. Już drugiego dnia prawa poboru Żywca wzrosły z 1 gr do 90 gr. Na następnej sesji kosztowały 1,78 zł. Jednak kolejne dni przyniosły wyraźną przecenę. Wczoraj za prawa poboru Żywca płacono ponownie 1 gr. Śledząc poziom obrotów, jaki towarzyszył tym papierom, można wnioskować, że akcjonariusze żywieckiego browaru niechętnie wyzbywali się praw gwarantujących im możliwość nabycia akcji z nowej emisji.
Tymczasem publiczna sprzedaż 985 692 akcji nowej emisji Żywca już trwa. Prawie milion nowych akcji żywieckiego browaru zostało zaoferowanych po 305 zł za sztukę dotychczasowym akcjonariuszom, w drodze realizacji przysługującego im prawa poboru. Na każde 13 starych akcji przypadają 2 akcje nowej emisji. Sprzedaż nowych akcji potrwa do 27 września, zamknięcie subskrypcji nastąpi najpóźniej do 11 października. Ponad 300 mln zł, jakie browar może uzyskać z tej operacji, przeznaczone będzie na spłatę kredytu, który posłużył dokapitalizowaniu spółek zależnych.
— Myślę, że dzięki nowej emisji Żywiec udźwignie finansowanie grupy. Wcześniej popełnił on trochę błędów w polityce marek, teraz musi za to płacić — ocenia Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao.
Ostatnio zaprezentowane przez Grupę Żywiec wyniki za pierwsze półrocze utwierdzają w przekonaniu, że dodatkowe środki uzyskane z emisji bardzo przydadzą się całej grupie. Na półmetku 2000 roku strata netto grupy wyniosła 62,2 mln zł. MZ