Żywność potyka się na opakowaniach

Jedna czwarta luksusowych produktów wzbudziła zastrzeżenia Inspekcji Handlowej. Konsumentów trzeba uświadamiać — mówią sami przedsiębiorcy.

Czy droższe oznacza lepsze? W 26 proc. przebadanych przez Inspekcję Handlową przypadków tak nie jest, a część żywności premium nie była z najwyżej półki w przypadku oznakowania i jakości. Inspekcja sprawdziła ponad 2,6 tys. partii produktów co najmniej dwukrotnie droższych od produktów oferowanych w masowej sprzedaży, wyrobów ekologicznych i posiadających chronione nazwy. Najwięcej błędów producenci popełnili przy oznakowaniu. W „pasztecie z dzika” znajdowało się 25 proc. mięsa z dzika, „dżem pigwowy z syropem z agawy” miał 70 proc. śliwki, a szata graficzna opakowań zawierała składniki, których nie było w produkcie.

— Z naszych obserwacji wynika, że część błędów, jakie zdarzają się producentom, to po prostu efekt tego, że za etykietę ze składem odpowiada technolog, a wizualna jej część jest dziełem marketingowców, którzy np. zamieszczą zdjęcie wiśni, choć w składzie są również inne owoce. Nie jest to celowe wprowadzanie konsumentów w błąd, bo dokładny skład wypisany jest na opakowaniu — przekonuje Ewa Lewek, wiceprezes Krakowskiego Kredensu (KK), należącego do grupy Alma Market. KK ma w ofercie około 150 produktów luksusowych, a jak podkreśla Jerzy Mazgaj, prezes Alma Market, spółce też zdarzały się przez ostatnie lata potknięcia w oznakowaniu. — Wszystko to poprawiliśmy — dodaje Jerzy Mazgaj.

Zdaniem Ewy Lewek to w interesie producentów jest chwalenie się składem produktów i edukacja konsumentów, by zwracali uwagę na to, co znajduje się w produkcie. — W przekazach reklamowych prowadzimy coś na zasadzie „learning” marketingu i tłumaczymy konsumentom, dlaczego dana czekolada kosztuje 2,99 zł, a inna 9,99 zł. Natomiast w większości sklepów klient pozostaje bezradny przy wyborze produktów sprzedawanych na wagę, a w ten sposób sprzedaje się również luksusowe wędliny i sery.

Jako jedni z niewielu umieszczamy przy takich produktach informacje o pełnym składzie — zapewnia wiceprezes KK. Inspekcja wytknęła również przedsiębiorcom pomijanie informacji o obecności substancji dodatkowych lub alergenów i umieszczanie oznaczenia sugerujące ekologiczne metody produkcji, choć tak nie było. Rzadziej niż nieprawidłowe oznakowanie (w 21 proc. przypadków) kwestionowano jakość produktów (15 proc.), choć przedsiębiorców upomniano m.in. za stosowanie tańszych surowców, gdy przetwory z mleka koziego i owczego zawierały mleko... krowie. W sumie Inspekcja Handlowa wydała 115 decyzji wobec tych przedsiębiorców, którzy wprowadzili do obrotu artykuły spożywcze nieodpowiadające jakości handlowej bądź zafałszowane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska, PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Żywność potyka się na opakowaniach