10 najważniejszych zjawisk na rynku pracy

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2021-08-20 00:27

Zatrudnienie, bezrobocie, wynagrodzenia, wydajność – zobacz, jak kształtują się najważniejsze trendy na rynku pracy i co wiemy po danych z ostatniego miesiąca. Piszemy też o tym, czy pandemia wywoła trwale zmiany w kondycji psychicznej pracowników.

1. Stopa bezrobocia spada w tempie 0,1 pkt proc. miesięcznie

Ze wstępnych szacunków Ministerstwa Rozwoju wynika, że w lipcu stopa bezrobocia spadła do 5,8 proc., wobec 5,9 proc. w czerwcu. Spadek stopy bezrobocia w ostatnich miesiącach wynosił ok. 0,1 pkt proc. miesięcznie (po oczyszczeniu z sezonowości). Jeżeli to tempo spadku utrzyma się w kolejnych miesiącach stopa bezrobocia wróci do przedkryzysowego poziomu w pierwszym kwartale 2022 roku. Są to wprawdzie tylko dane o bezrobotnych zarejestrowanych, a nie dokładniejsze dane pochodzące z badań ankietowych (tzw. BAEL), ale trendy w obu wskaźnikach są podobne, nawet jeżeli różnią się one poziomami (bezrobocie BAEL jest bliższe 3,5 proc.).

2. Liczba ofert pracy ustabilizowała się

Nowe oferty pracy w urzędach pracy zgłaszane są w tempie ok. 110 tys. miesięcznie, po oczyszczeniu z sezonowości. Ten poziom nie zmienia się istotnie od kilku miesięcy. Pod tym względem rynek wrócił już do staniu sprzed pandemii.

3. Zatrudnienie rośnie, ale wolniej

W sektorze przedsiębiorstw zatrudnienie było w lipcu o 1,8 proc. wyższe niż przed rokiem, ale duża w tym zasługa efektu niskiej bazy odniesienia. W porównaniu z czerwcem zatrudnienie nie zmieniło się, co można interpretować jako sygnał, że przywracanie normalności na rynku pracy przebiega wolno. Może to wynikać z faktu, że istnieje niedopasowanie popytu i podaży pod względem kwalifikacji pracowników. Dlatego też bezrobocie wciąż jest wyższe niż przed kryzysem. Należy jednak pamiętać, że sektor przedsiębiorstw zatrudnia ok. 6,5 mln osób – to są tylko firmy niefinansowe z co najmniej dziesięcioma pracownikami. Więc reprezentatywność tych danych dla całej gospodarki jest ograniczona.

4. Wynagrodzenia też lekko zwalniają

Jeszcze do maja płace rosły w średnim tempie ok. 0,8 proc. miesięcznie, co przekładałoby się na niemal 10-procentowy wzrost w ujęciu rocznym, gdyby trend został utrzymany. Teraz jednak średni wzrost wynosi 0,6 proc., co przekłada się na ok. 7-procentowy wzrost w ujęciu rocznym. To więcej niż dwa-trzy lata temu, ale nie jest już wzrost, który można by uznać za ryzykowny dla gospodarki. Jeżeli realna wydajność pracy rośnie w tempie 3-4 proc., to wzrost płac w tempie 7 proc. nie prowadzi do bardzo wysokiej presji inflacyjnej.

5. Płaca minimalna stabilizuje się w relacji do średniej

Od 2022 roku wynagrodzenie minimalne zostanie podniesione do 3000 zł brutto. To wzrost o 7,1 proc. w porównaniu z rokiem 2021. Jednak ze względu na szybki wzrost płac na rynku relacja minimalnego wynagrodzenia do przeciętnego wynagrodzenia ustabilizuje się, lub nawet lekko obniży. Nie wygląda więc na to, by w obecnych warunkach płaca minimalna mogła stwarzać ryzyko dla zatrudnienia.

6. Firmy w badaniach nie wykazują wielkiej chęci do zatrudniania

Duży popyt na pracę panuje w usługach transportowych i logistycznych, a także w branży gastronomicznej i hotelarskiej, ale w innych segmentach gospodarki nie widać takiego rozgrzania. Szczególnie zaskakujące jest pogorszenie planów zatrudnienia w budownictwie, które powoli podnosi się po recesji. Zaskakująco słabo wyglądają też plany zatrudnienia firm przemysłowych, których produkcja rośnie bardzo szybko. Wszystkie te dane pochodzą z miesięcznego badania koniunktury GUS, prowadzonego w formie ankiet wśród przedsiębiorstw. Możliwe, że te badanie nie docenia wielkości popytu na pracowników na rynku, bo ten popyt pochodzi tylko z ograniczonej grupy najmocniejszych firm. Ale mimo tego zastrzeżenia dane GUS stanowią negatywne zaskoczenie.

7. Konsumenci wciąż nie są spokojni o pracę

Choć bezrobocie powoli wraca w kierunku poziomów przedkryzysowych, to oczekiwania konsumentów dotyczące bezrobocia wciąż są znacznie gorsze niż przed pandemią. Wprawdzie widać poprawę oczekiwań dotyczących sytuacji na rynku pracy, ale w ostatnich miesiącach ta poprawa jest powolna. Dane pochodzą z badania nastrojów ludności, prowadzonego co miesiąc przez GUS.

8. Rekordowy wzrost wydajności pracy, ale to za mało

Wydajność pracy wzrosła w drugim kwartale o 8,4 proc. rok do roku, najwięcej w historii po transformacji. Ale jest to głównie efekt niskiej bazy sprzed roku. Jeżeli uśredni się dane za ostatnie pięć lat to widać, że kryzys spowodował spowolnienie wydajności. Ważne dla gospodarki pytanie brzmi, czy wydajność będzie w stanie przyspieszyć do przedkryzysowego tempa 3,5 proc. rocznie? Teoretycznie reorganizacja pokryzysowa powinna sprzyjać osiąganiu nawet wyższych dynamik. Narodowy Bank Polski prognozuje, że możliwe jest osiągnięcie 5 procentowych wzrostów. Zobaczymy.

9. Jednostkowe koszty pracy zwalniają

Jest to zapewne najważniejszych trend z punktu widzenia tych ekonomistów, którzy uważają, że w Polsce nie potrzebne są podwyżki stóp procentowych. Jednostkowe koszty pracy w gospodarce zwalniają, co oznacza, że presja inflacyjna też powinna wkrótce zostać złagodzona. Jednak wzrost jednostkowych kosztów pracy wciąż przekracza 3,5 proc. i jest wyższy niż przed kryzysem. Koszty pracy rosną szybciej niż spodziewał się bank centralny, mimo ostatniego ich spowolnienia. Więc presja inflacyjna wcale nie odpuszcza w 100 proc., jest wciąż dość wysoka.

10. Depresja po kryzysie wciąż stanowi problem

Zmierzenie się z napięciami psychicznymi było jednym z największych wyzwań dla pracowników i pracodawców w minionym roku. W czasie pandemii narastały tendencje depresyjne w społeczeństwie, zwiększał się też problem wypalenia zawodowego. Psychologowie twierdzą, że te problemy nie powinny być długotrwałe (zobacz ten artykuł). Ale dane z Francji, gdzie Instytut Zdrowia Publicznego prowadził miesięczne analizy zdrowia psychicznego w czasie pandemii, wskazują, że fala obaw i depresji nie opada tak szybko w tym roku jak opadała po pierwszym uderzeniu pandemii w zeszłym roku. Widać to na wykresie. Czy oznacza to, że pandemia może jednak zostawić trwały ślad na psychice człowieka? Zobaczymy, co pokażą kolejne dane i badania. Dla gospodarki będzie to potencjalnie ogromne wyzwanie, ponieważ zdrowie psychiczne ma duży wpływ na wydajność pracy.