Oprócz tradycyjnych dla amerykańskich burgerów składników takich jak bułka, mielona wołowina, topiony żółty ser i warzywa, ta kanapka zawiera również parówki jako hołd dla hot-dogów oraz ziemniaczane chipsy. Od dziś będzie ją można kupić w blisko 3 tys. restauracji i barów działających pod marką Carl's Jr.

- Ludzie kochają takie duże, soczyste, nieumiarkowane kanapki - przekonuje właściciel sieci Andy Puzder w rozmowie z Bloombergiem. Zaznacza, że testowali idealnego burgera przez 5 lat, proponując klientom różne opcje i właśnie z badań wyszło im, że to, co najbardziej lubią jeść Amerykanie to właśnie połączenie hot-doga z hamburgerem oraz chipsy. - Ta kanapka rzeczywiście najbardziej uwydatnia naturę naszych narodowych burgerów i eksplozję smaku, która następuje, gdy się w nie wgryzasz - przekonuje Andy Puzder.
Jak jednak pomysł kanapki liczącej 1080 kalorii ma się do panującej obecnie w USA mody na zdrowe odżywianie? - pyta Bloomberg pomysłodawców. - Nie jestem kulinarną policją. Moją pracą nie jest dyktowanie ludziom, co mają jeść, lecz sprawdzanie tego, co lubią i sprzedawanie im tego - odpowiada przedsiębiorca.
