12 cytatów, które zapadły w pamięć

Adrian Boczkowski
opublikowano: 24-12-2008, 00:00

Wzbudzały strach, nadzieję, a nawet śmiech. To najciekawsze cytaty znanych osób A.D. 2008

Rok 2008 jest bezspornie rokiem niedźwiedzia. Wiele razy byliśmy świadkami nowych, długoletnich rekordów bessy. I to zarówno jednodniowych, jak i tygodniowych czy miesięcznych. Choć na giełdach panował wyraźny trend spadkowy, to odbicia były również niezwykle dynamiczne. Na nudę nikt nie mógł narzekać, podobnie jak na brak "soczystych" komentarzy. Nikt tak naprawdę nie znał i nie przewidział skali kryzysu i jego możliwych skutków, więc wiele wypowiedzi sprzed kilku miesięcy może obecnie dziwić czy nawet rozbawiać. Z medialnego szumu, jaki towarzyszył nam przez kończący się właśnie rok, wybraliśmy najciekawsze cytaty znanych osób, które odnosiły się do sytuacji w gospodarkach i na giełdach.

Rok rozpoczął się mocnym pesymizmem, którego apogeum była wizja giełdowej apokalipsy. Prezes GPW Ludwik Sobolewski chciał leczyć brak optymizmu, rzucając "napalmem", ale po kolejnych tąpnięciach na globalnych rynkach spuścił z tonu. Przeciąganie liny między optymistami a pesymistami trwało jednak w najlepsze. W ostatnich tygodniach przeważa jednak pogląd, że warto już kupować przecenione akcje. Czy słusznie? O tym przekonamy się w przyszłości. Warto jednak pamiętać, że z reguły bessy kończą się dopiero wtedy, gdy rynkowy pesymizm jest niezwykle mocny i powszechny, a inwestorzy zrezygnowani.

Cofnijmy się jednak do wakacji z 2007 roku. Wtedy giełdy zaczęły bessę. Część graczy wciąż wspomina "cenne" wskazówki z tego okresu. Amerykanie przywołują słowa sekretarza skarbu Henry’ego Paulsona, który zapewniał 12 lipca: "To jest zdecydowanie najsilniejsza gospodarka, jaką widziałem w swoim zawodowym życiu". Inwestorzy żartują teraz, że jeszcze tego samego dnia powinien przejść na emeryturę.

W Polsce duże emocje wśród drobnych graczy budzi prezes GPW, Ludwik Sobolewski. Początkowo sugerował on krajowym inwestorom, aby nie pozbywali się akcji. Tłumaczył, że najważniejsza jest kondycja polskiej gospodarki, a nie amerykańskiej. Teraz inwestorom trudno zapomnieć tę wypowiedź. "Prezesi giełdy z reguły nie komentują koniunktury na rynku akcji. I lepiej, aby tak zostało" — to wypowiedź z 2001 roku ówczesnego prezesa GPW Wiesława Rozłuckiego.

Adrian Boczkowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu