12 zł najwcześniej od września

opublikowano: 05-04-2016, 22:00

Przedsiębiorca nie będzie musiał prowadzić ewidencji czasu przepracowanego przez zleceniobiorcę czy samozatrudnionego.

Po poprawkach wprowadzonych przez rząd Rada Dialogu Społecznego jest skłonna poprzeć, po niewielkich korektach, projekt zapowiadający dolne stawki zapłaty za prace wykonywane na zlecenie. Przewidująca je przyszła nowelizacja ustawy o minimalnym wynagrodzeniu po krytycznych uwagach zgłaszanych w trakcie trwających jeszcze konsultacji ma obecnie wersję bardziej akceptowaną przez związki zawodowe i pracodawców. W projekcie utrzymano proponowaną od początku kwotę 12 zł minimalnego wynagrodzenia za godzinę pracy na umowie-zleceniu.

Ma być stosowana od wejścia w życie ustawy, czyli od 1 września tego roku, a od 1 stycznia 2017 r. — w umowach zawartych przed 1 września i trwających tego dnia. Od 2018 r. kwota ta będzie się zmieniać corocznie, w stopniu równym wzrostowi wysokości minimalnej płacy za pracę i ma być ogłaszana do 15 września.

Minimalną stawkę trzeba będzie stosować także do wypłat dla osób działających jako tzw. samozatrudnieni. W ten sposób ma być wynagradzane wykonanie zlecenia lub usług w miejscu i czasie wyznaczonym przez przedsiębiorcę, czyli ustalonym przez zleceniodawcę i wynikającym z jego potrzeb związanych z obecnością wykonującego zlecenie lub usługę w danym miejscu. Ten okres może być określony liczbą godzin lub przedziałem czasowym. Projektodawca wycofał się z pomysłu, aby przedsiębiorca prowadził ewidencję wypracowanych godzin.

Zasady ustalania czasu pracy powinny być zawarte w umowie obu stron. W razie braku takich ustaleń wykonawca będzie przekazywał zleceniodawcy informację o liczbie przepracowanych godzin. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) będzie mogła kontrolować, czy firmy wynagradzają według nowych zasad i dokumentują czas wykonania zlecenia lub usługi. W razie naruszeń inspektor będzie mógł wydać polecenie w sprawie wypłacania należności zgodnie z ustawą. Nie będzie mógł tego nakazać, jak pierwotnie proponowano. Uzyska natomiast prawo do przeprowadzenia takiej kontroli bez uprzedzenia i o każdej porze dnia i nocy, podobnie jak w przypadku sprawdzania przestrzegania norm bhp czy legalności zatrudnienia. Przedsiębiorcy nie w pełni się z tym zgadzają.

— Partnerzy społeczni zgadzają się z umożliwieniem prowadzenia kontroli przestrzegania bhp oraz legalności zatrudnienia w czasie pracy firmy, nawet jeśli dotyczy to pory nocnej. Trudno jednak zaakceptować kontrolowanie nocą dokumentów księgowych i osobowych — wyjaśnia Marek Kowalski, przewodniczący Zespołu ds. Zamówień Publicznych przy Radzie Dialogu Społecznego, ekspert Konfederacji Lewiatan. Jak podkreśla, takich uprawnień nie ma nawet policja, która może zakłócić spokój nocny bez zgody sądu tylko w szczególnych, określonych prawem sytuacjach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane