16 oskarżonych w sprawie GetBacku

opublikowano: 26-10-2020, 22:00

Po 2,5 roku od wybuchu afery windykatora wobec części podejrzanych prokuratura sporządziła akty oskarżenia.

To pierwsze akty oskarżenia, ale dotyczą kilku kluczowych osób z 75 podejrzanych.

— Akty dotyczą 16 oskarżonych, w tym Konrada K., byłego prezesa GetBacku, Jarosława A. i Tobiasza B., byłych prezesów Idea Banku, oraz Dariusza M. i Małgorzaty Sz., członków zarządu Idea Banku — mówi Bogdan Święczkowski, pierwszy zastępca prokuratora generalnego.

Z informacji udostępnionych przez prokuraturę wynika, że pierwszym aktem oskarżenia objęci są także inni menedżerowie Idea Banku, jego radcy prawni, prezesi współpracujących z nim domów maklerskich i spółek „świadczących fikcyjne usługi” oraz prezes i dyrektor rozwoju jednego TFI. Bogdan Święczkowski zaznacza, że w sprawie GetBacku podejrzanych jest łącznie 75 osób. W przypadku większości z nich ciągle prowadzone są czynności śledcze.

— Jeszcze niejeden akt oskarżenia w tej sprawie zostanie skierowany do sądu — zapewnia Bogdan Święczkowski.

GetBack to spółka windykacyjna kontrolowana przez fundusz Abris, która zadebiutowała na GPW w lipcu 2017 r. Na początku marca 2018 r. poinformowała, że chce zwiększyć liczbę akcji o 70 proc. Było to bezpośrednią przyczyną eksplozji spekulacji o jej problemach kapitałowych. Szybko okazało się, że nie są one bezpodstawne. W kwietniu 2018 r. GetBack przestał regulować zobowiązania wynikające z emisji obligacji. Trafiły one do ponad 9,2 tys. inwestorów, z czego niemal 9,1 tys. stanowiły osoby fizyczne.

— Zdajemy sobie sprawę z tego, że przed pokrzywdzonymi daleka droga sądowa w odzyskaniu całości utraconych środków finansowych. Miejmy nadzieje, że to nie pierwszy akt oskarżenia prokuratury wobec sprawców, liczymy że sądownie uda się pokrzywdzonym dokonać zabezpieczeń korzyści uzyskanych przez spółki w postaci wielomilionowych prowizji za udział w sprzedaży obligacji GetBacku. Te wielomilionowe prowizje powinny również być zabezpieczone dla osób pokrzywdzonych — komentuje Artiom Bujan, prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack SA.

Na razie prokuratura zabezpieczyła ponad 400 mln zł w postaci nieruchomości, samochodów, kosztowności, biżuterii i dzieł sztuki. To jednak niewiele w stosunku do strat, jakie ponieśli obligatariusze czy mniejszościowiakcjonariusze, również niemający żadnego wpływu na to, co dzieje się w GetBacku. Z dotychczas dostępnych danych wynikało, że obligacje wyemitowane przez GetBack miały wartość grubo ponad 2 mld zł. Bogdan Święczkowski poinformował jednak, że w 315 emisjach windykator wyemitował papiery dłużne za około 3 mld zł. Zarzuty dotyczące oszustw i wyprowadzenia pieniędzy na taką właśnie kwotę postawiono 16 oskarżonym. Po tym jak GetBack przestał regulować swoje zobowiązania, wymieniony został zarząd spółki. Nowy szybko ujawnił, że poprzednicy — przy braku reakcji ze strony firmy audytorskiej Deloitte — fałszowali dane finansowe, m.in. za sprawą przerzucania portfeli długów między różnymi FIZ-ami.

W związku z aferą licencje na prowadzenie działalności TFI straciły już Trigon, Saturn i Altus, a także Polski Dom Maklerski, który w duecie z Idea Bankiem rozprowadził dużą część obligacji wśród inwestorów indywidualnych. Sankcje na podmioty zaangażowane w dystrybucję obligacji GetBacku nałożył też UOKiK. Ostatnią akurat w dniu złożenia przez prokuraturę aktów oskarżenia wobec domniemanych prowodyrów afery. Zobowiązał Getin Noble Bank do oddania 20 tys. zł każdemu, kto nabył obligacje GetBacku za jego pośrednictwem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane