Analitycy wskazują na coraz lepsze odczyty wskaźników wyprzedzających w Polsce i na świecie. Nie wróżą one szybkiej poprawy stanu gospodarki, ale przy 58-procentowym spadku indeksu S&P 500, powinny pozwolić na przynajmniej kilkumiesięczne odreagowanie.
- Dla Polski uważamy, że w połowie roku WIG20 zbliży się do 2000 punktów – prognozuje DI BRE.
Zdaniem biura, mimo odbicia, nasza giełda i tak zachowuje się gorzej niż pozaeuropejskie rynki wschodzące. Choć nadchodzący sezon wyników kwartalny będzie słaby, reakcja rynku nie musi być negatywna.
- Jeżeli dane makro w kwietniu i maju, zapowiadające kolejny kwartał, będą lepsze od oczekiwań, słaby I kwartał 2009 r. zostanie zinterpretowany jako dane historyczne i już zdyskontowane – czytamy w raporcie.
W jakie akcje inwestować? DI BRE uważa, że nisko wyceniane są banki, w
których obawy o wpływ opcji walutowych i rezerw na niespłacone kredyty są
przesadzone. Nadal dobrze powinny też zachowywać się spółki surowcowe. Zwyżkom
cen surowców sprzyjają bowiem obawy o przyszłą inflację i słabszy dolar.