Wyliczenie obejmuje około 107 mld USD z tytułu roszczeń ubezpieczeniowych, zaś reszta prognozowanej kwoty pochodzi z portfeli inwestycyjnych ubezpieczycieli. Lloyd podkreślił, że koszty roszczeń są równe z niektórymi najbardziej katastrofalnymi huraganami ostatnich lat i mogą wzrosnąć, jeśli ekspansja wirusa nie zostanie powstrzymana.

Pandemia, doprowadziła już do infekcji co najmniej 4,2 mln ludzi i doprowadziła do śmierci prawie 300 tys. stała przed największym wyzwaniem dla branży ubezpieczeniowej. Spowodowała zalew roszczeń związanych z odwołanymi zdarzeniami, przerwami w działalności gospodarczej i innymi kosztami. Epidemia grozi wybuchem globalnej recesji, która zagraża wypłacie wielu składek na ubezpieczenie domu i firmy.
Lloyd szacuje, że wypłaci swoim globalnym klientom od 3 do 4,3 mld USD, co jest równoważne ze skalą odszkodowań wynikających z ataków terrorystycznych z 11 września 2001 r.