Ludwik Sobolewski: Nadal jestem optymistą
1Czy na warszawskim parkiecie mamy już bessę?
Absolutnie nie. Na giełdzie rządzą emocje. Znów potwierdza się stara prawda, że mamy zbyt dużą skłonność do popadania w euforię czy w depresję.
2Co w tej sytuacji mają robić inwestorzy? Przede wszystkim muszą zachować spokój. Kiedy znowu zaczną kierować się zdrowym rozsądkiem, na giełdę powinny wrócić wzrosty. Po ostatnich przecenach rynek robi się coraz bardziej atrakcyjny i można zastanawiać się nad zakupami.
3Czy ostatnie załamanie rynku nie odbije się czkawką na rynku pierwotnym?
Jestem optymistą i dlatego nie koryguję swoich szacunków związanych z liczbą tegorocznych debiutantów. Podtrzymuję, że będzie ich 70-80.