Zgodnie z wytycznymi Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska, sprowadzone do kraju powypadkowe auto kwalifikowane jest jako odpad, gdy w opinii rzeczoznawców koszt jego naprawy przekracza 70 proc. wartości nieuszkodzonego pojazdu.
Zainteresowanie celników wzbudzą też takie wpisy jak: „Non repairable" (nie nadający się do remontu) i „Total Loss" (szkoda całkowita), wbijane często w dokumenty pojazdów sprzedawanych na amerykańskich aukcjach przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Firmy te uznają takie auta za nienadające się do naprawy.
