300 tys. zł kary za gruchota

DI, Onet.pl
opublikowano: 2010-09-02 11:12

Zanim sprowadzisz do kraju powypadkowy samochód upewnij się, czy stopień jego uszkodzenia i zapisy w dokumentach nie kwalifikują tego auta jako odpadu. Grozi za to utrata pojazdu i wysoka grzywna sięgająca maksymalnie 300 tys. zł - ostrzega portal Onet.pl.

Zgodnie z wytycznymi Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska, sprowadzone do kraju powypadkowe auto kwalifikowane jest jako odpad, gdy w opinii rzeczoznawców koszt jego naprawy przekracza 70 proc. wartości nieuszkodzonego pojazdu.

Zainteresowanie celników wzbudzą też takie wpisy jak: „Non repairable" (nie nadający się do remontu) i „Total Loss" (szkoda całkowita), wbijane często w dokumenty pojazdów sprzedawanych na amerykańskich aukcjach przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Firmy te uznają takie auta za nienadające się do naprawy.

Nie każde auto sprowadzone z zagranicy nadaje się do remontu.
Nie każde auto sprowadzone z zagranicy nadaje się do remontu.
None
None