35 mln zł pójdzie na inwestycje

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2006-11-15 00:00

Za cztery lata spółka chce mieć sieć liczącą 30 placówek. Część finansowania już ma.

Dystrybutor sprzętu i odzieży sportowej, który w lipcu zadebiutował na warszawskim parkiecie, po trzech kwartałach 2006 r. zanotował 72,5 mln zł przychodów ze sprzedaży. To oznacza wzrost o 26 proc. Zysk netto wyniósł 198 tys. zł (skok o 98 proc.). Obecnie sieć Intersportu liczy 13 salonów własnych w największych miastach Polski.

W 2007 r. spółka zamierza otworzyć co najmniej sześć kolejnych sklepów, a rok później — trzy. Do końca 2010 r. Inter-sport chce mieć w Polsce 30 placówek.

— Jeden nasz sklep o powierzchni 1 tys. mkw. to inwestycja rzędu 2 mln zł. W przyszłym roku wydamy prawie 25 mln zł na otwarcie około sześciu sklepów i budowę centrum logistycznego w Krakowie — mówi prezes Artur Mikołajko.

Jego zdaniem w Polsce jest miejsce na 50 placówek Intersportu. Program rozbudowy sieci przez dwa lata pochłonie około 35 mln zł. Zostanie sfinansowany ze środków z przeprowadzonej w tym roku oferty publicznej (20 mln zł) oraz kredytów, leasingu i środków własnych. W 2008 r. spółka planuje kolejną emisję.

Prognoza Intersportu zakłada osiągnięcie w tym roku przychodów na poziomie 115 mln zł oraz zysku netto wysokości 4,8 mln zł. W ubiegłym roku było to odpowiednio 86,6 mln zł i 2,5 mln zł.

— 2 proc. prognozowanych przychodów miał przynieść sklep w stołecznych Złotych Tarasach, jednak otwarcie tego centrum zostało przeniesione na wiosnę —zapewnia Artur Mikołajko.

Jego zdaniem mimo to prognozy powinny zostać mniej więcej zrealizowane. Chyba nie do końca uwierzyli w to inwestorzy. Na zamknięciu za akcję płacono 9,06 zł, co oznacza, że jeden walor staniał o 4,43 proc.