360 mln EUR na telekomunikację

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2005-12-20 00:00

Novator chce kupić 23 proc. akcji Netii. Analitycy przypuszczają, że to wstęp do sprzedaży telekomu inwestorowi strategicznemu.

Powiązany z islandzkim milionerem Thorem Bjorgolfssonem fundusz Novator Telecom Poland ogłosił wezwanie na 52,2 mln akcji Netii, stanowiących 13,01 proc. głosów na WZA operatora. To wstęp do dalszych inwestycji — docelowo fundusz chce zwiększyć udziały w Netii do 23 proc. Informacja o kapitałowym zaangażowaniu Novatora w operatora była zaskoczeniem dla rynku.

— Inwestorzy finansowi mają w sumie ponad 20-proc. pakiet Netii, więc 23-proc. pakiet nie daje Novatorowi kontroli nad spółką. Dlatego ta decyzja inwestycyjna jest dla mnie niezrozumiała — mówi Krzysztof Kaczmarczyk z DB Securities.

W wezwaniu na 13,01 proc. akcji Novator oferuje 6,15 zł za akcję Netii, prawie o 8 proc. więcej niż na piątkowym zamknięciu.

— To dobry moment, by oddawać akcje, dlatego rekomenduję akcjonariuszom odpowiedź na to wezwanie — mówi Michał Marczak z DI BRE Banku.

Pytanie — dlaczego Novator zdecydował się kupić taki pakiet?

— Chcieliśmy zwiększyć nasze zaangażowanie na polskim rynku. Kupno udziałów w Netii to też efekt udanej sześciomiesięcznej współpracy przy UMTS — mówi Constantine Gonticas, dyrektor zarządzający Novatorem.

Islandzki fundusz współpracuje z Netią przy projekcie UMTS — obie spółki zawiązały joint venture P4 do budowy sieci telefonii komórkowej trzeciej generacji.

Novator na razie deklaruje inwestycje w polski sektor telekomunikacyjny na poziomie 360 mln EUR. Z tego 210 mln EUR to inwestycja w P4, właściciela licencji na UMTS, a dalsze 150 mln EUR to kwota, którą fundusz chce zapłacić za 23 proc. akcji Netii.

— Na razie to wszystko — mówi Constantine Gonticas.

— To raczej wstęp do dalszych zakupów. Nie widzę większego sensu wchodzenia w tak mały pakiet — mówi Michał Marczak.

— Wygląda na to, że jest to kupno akcji z uwzględnieniem możliwości ich odsprzedaży inwestorowi strategicznemu — dodaje Krzysztof Kaczmarczyk.