Zarząd odzieżowej firmy obiecuje, że prognoza zostanie zrealizowana. O dywidendzie trzeba chyba jednak zapomnieć.
Już około 80 proc. rocznej sprzedaży LPP, firmy odzieżowej działającej pod markami Reserved i Cropp Town, pochodzi z sieci detalicznej. Jeszcze dwa lata temu sprzedaż hurtowa generowała około połowy przychodów.
Gorąca zima
— To sprawia, że jesteśmy firmą coraz bardziej sezonową. Wielkie sieci sprzedaży generują w grudniu nawet 30-40 proc. zysków. My jeszcze nie, ale w tym kierunku podążamy — wyjaśnia Dariusz Pachla, wiceprezes LPP.
Po półroczu gdańska spółka zarobiła nieco ponad 10 mln zł. Do wykonania prognozy brakuje jeszcze 30 mln zł, więc pojawiły się pytania, czy plany są realne.
— Na pewno tak — mówi wiceprezes giełdowej spółki.
Analitycy giełdowi milczą na temat LPP — akcje spółki są mało płynne. Część z nich zwraca jednak uwagę, że wyniki pompuje korzystny kurs dolara. Spółka założyła w budżecie, że za amerykańską walutę będzie płaciła 3,90 zł, tymczasem obecnie dolar kosztuje około 3,50 zł. To korzystna relacja, bo spółka kupuje dolary w kraju, aby rozliczyć się z azjatyckimi firmami, które na jej zlecenie szyją ubrania. O podniesieniu prognozy na razie nikt nic nie mówi. Mało wspomina się też o dywidendzie.
— Zarząd będzie wnioskował o przeznaczenie zysku na inwestycje — wyjaśnia Dariusz Pachla.
Sieć pączkuje
Spółka chce przeznaczać zyski na rozwój sieci sprzedaży detalicznej. Sporych nakładów wymaga funkcjonująca od kilku miesięcy nowa marka — Cropp Town. LPP planowało, że w tym roku ruszy 25 salonów sprzedaży odzieży skierowanej do młodszego klienta. Marka jednak tak dobrze się przyjęła, że sklepów już jest 32, a do końca roku prawdopodobnie powstanie jeszcze 8. Znacząco zostanie także przekroczona prognoza sprzedaży określona wcześniej na 20 mln zł. W 2005 r. pierwsze salony Cropp Town powstaną poza granicami Polski. Dołączą one do już rozbudowywanej sieci sprzedaży Reserved. Co dalej?
— Bardzo intensywnie myślimy o kolejnej marce. W przyszłym roku rozpoczniemy konkretne prace, a w 2006 r. sieć powinna ruszyć — mówi wiceprezes.