Zdecydowana poprawa nastrojów na amerykańskich rynkach akcji. Indeksy zanotowały trzecią pod względem wielkości zwyżkę w tym roku. Przyczyn takiego wzrostu optymizmu amerykańskich inwestorów upatrywano w kilku informacjach. Po pierwsze, w dobrych wiadomościach o wymianie handlowej Chin. Ponieważ ich największym partnerem handlowym jest Unia Europejska interpretowano to jako sygnał, że kryzys zadłużenia europejskich państw nie powoduje, przynajmniej na razie, hamowania globalnej gospodarki. Kolejnym pozytywnym impulsem były dane z rynku pracy. Choć spadek liczby tzw. nowych bezrobotnych nie okazał się tak wyraźny jak oczekiwano, najmocniej od niemal roku spadła liczba wszystkich osób pobierających zasiłek. Innym stymulatorem popytu była wiadomość, że niemiecki Sąd Najwyższy odłożył na później rozpatrzenie wniosku o zablokowanie udziału tego kraju w wartym 750 mld EUR pakiecie ratunkowym dla zadłużonych państw eurolandu. Do wzrostów przyczyniło się także umocnienie euro wobec dolara, co przełożyło się na wzrost cen surowców.
Wzrosła wartość wszystkich 10 segmentów S&P500. Najmocniej drożały spółki sektora energii (4,9 proc.), przemysłowe i materiałowe (po 3,5 proc.). Najmniej telekomunikacyjne (2,1 proc.), ochrony zdrowia (2,0 proc.) i dostawcy dóbr codziennego użytku (1,5 proc.). Tylko 5 spółek wchodzących w skład S&P500 kończyło dzień spadkiem kursu, z czego tylko w przypadku jednej przekraczał on 0,5 proc. Tą jedyną spółką był Goldman Sachs. Jego kurs spadł o 2,2 proc., głównie z powodu niepotwierdzonej informacji o kolejnym dochodzeniu w sprawie CDO banku, które ma prowadzić podobno SEC. Najmocniej drożały spółki z sektora naftowego: Anadarko Petroleum (12 proc.) i Baker Hughes. Spośród 30 blue chipów kurs tylko jednego spadał na zamknięciu. Akcje Cisco Systems taniały o mniej niż 0,1 proc. Trójka najmocniej drożejących, to: Caterpillar (5,5 proc.), American Express (5,0 proc.) i Chevron (4,8 proc.).
MD