Właściciel 4fun. tv urośnie o 30 proc. w tym roku. W przyszłym jeszcze przyspieszy, dlatego szykuje duże inwestycje.
"Nie bawisz się, nie żyjesz" przekonuje telewizja 4fun.tv. A jej właściciel, spółka 4fun Media, dorzuca "masz dobre wyniki, prosisz o więcej" i podwyższa przedział cenowy oferowanych akcji. Podstawowym argumentem za takim ruchem są przychody na koniec tego roku, które w przypadku 4fun Media mają urosnąć o 30 proc. do 17,6 mln zł. To tempo utrzyma także zysk netto spółki, który, według prognoz, nieznacznie przekroczy 4 mln zł.
— Teraz maksymalne wpływy z emisji będą o ponad 2,3 mln wyższe i wyniosą 13,5 mln zł — tłumaczy Ewa Czekała, prezes spółki.
Złapać Vivę
Dariusz Stokowski, główny akcjonariusz 4fun Media, jest przekonany, że chętnych na akcje nie zabraknie.
— Jesteśmy optymistami. Nie będę zaskoczony, jeśli w przyszłym roku ten biznes nawet się podwoi — przekonuje Dariusz Stokowski.
Wczoraj spółka zaczęła serię 15 spotkań z dużymi graczami na rynku inwestycyjnym. Czym będzie kusić?
— Tym, że jesteśmy w rosnącej niszy i mamy ambicję oraz możliwości dogonić lidera kategorii młodzieżowych telewizji muzycznych — Vivę. Mamy od niej niedużo mniejszy zasięg techniczny, a więc to, czego potrzebujemy, to hity w ramówce. Takie ma Viva i dlatego jest wyżej w ratingach — przekonuje Dariusz Stokowski.
W planach po giełdowym debiucie jest więc wydanie 8 mln zł na zakup praw do programów i akwizycje. Od osoby znającej rynek usłyszeliśmy, że 4fun Media jest bliska finalizacji rozmów na produkcję formatu reality show z Endemolem, polskim oddziałem światowego gracza na rynku dystrybucji i produkcji programów telewizyjnych.
Programowy alians
Endemol od lat robi programy dla największych stacji w Polsce, także dla tych z grupy MTV do której należy Viva. Hity Endemola to m.in. "Big Brother" czy "Milionerzy".
— Pracujemy też nad kolejnymi kanałami. A że potrafimy uruchamiać je w modelu efektywnym finansowo, to wiemy po przykładzie uruchomionego kilka miesięcy temu osobnego kanału Rebel TV — zaznacza Ewa Czekała.
Ross Newens, drugi z kluczowych akcjonariuszy spółki, od kilku dni w Rumunii pracuje nad poszerzeniem kanału dystrybucji programów 4fun Media. Ponadto Brytyjczyk zapewne szuka nowych okazji do sprzedania praw do emisji stacji oferowanych przez spółkę Program, wchodzącą w skład 4fun Media. Może też szykuje spółkę do strategicznego aliansu.
— Interesuje nas taki sojusz, który wspomoże nas dystrybucyjnie za granicą albo da nam kontent atrakcyjny także poza Polską — przekonuje Dariusz Stokowski.